Kaczyński obwinia opozycję za brak pieniędzy z KPO. "My nie jesteśmy niczemu winni"

Jarosław Kaczyński spotkał się z mieszkańcami Suwałk. W czasie swojego wystąpienia przekonywał, że za brak pieniędzy z KPO nie odpowiada rząd PiS. - My nie jesteśmy niczemu tutaj winni, winni są ci, którzy nieustannie podpuszczali tam (w Brukseli - red.), podnosili rękę pod różnymi uchwałami przeciwko nam - mówił. Mówił też o inflacji i ryzyku wybuchu wojny.

W czasie spotkania z mieszkańcami Suwałk Jarosław Kaczyński odniósł się do zarzutu, że polityka jego ugrupowania blokuje fundusze unijne z KPO dla Polski. - My nie jesteśmy niczemu tutaj winni, winni są ci, którzy nieustannie podpuszczali tam (w Brukseli - red.), podnosili rękę pod różnymi uchwałami przeciwko nam, ale przede wszystkim szczuli, szczuli i jeszcze raz szczuli - mówił Jarosław Kaczyński.

Dodał również, że dług opozycji wynosi "setki miliardów zł, które Polska straciła z powodu tego, że tolerowali gigantyczne złodziejstwa" .

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Podczas spotkania z mieszkańcami Suwałk Jarosław Kaczyński podkreślił, że sytuacja gospodarcza Polski jest dobra. Zaznaczył, że mimo tego rządzący podejmują działania, które mają uchronić nasz kraj przed kryzysem. Wskazał, że służą temu m.in. przepisy zamrażające ceny energii elektrycznej.

Zobacz wideo Girzyński: Myślę, że wyborcy czekają na emeryturę Tuska i Kaczyńskiego

Kaczyński: Walce z inflacją mogą towarzyszyć również twardsze decyzje

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział podczas spotkania z mieszkańcami Suwałk, że rządzący robią, co mogą, żeby w Polsce nie było bezrobocia na dużą skalę. Przypomniał, że podejmują także działania w kierunku obniżenia inflacji w ciągu najbliższych miesięcy do, jak stwierdził, "poziomu znośnego".

Nowak mówiła nt. religii na pierwszych i ostatnich lekcjach. Teraz się tłumaczyNowak mówiła nt. religii na pierwszych i ostatnich lekcjach. Teraz się tłumaczy

Jarosław Kaczyński mówił, że cele te zostaną osiągnięte, jeśli "opozycja nie będzie przeszkadzać PiS", a w szczególności, jeśli jego partia ponownie wygra wybory. Dodał, że walce z inflacją mogą towarzyszyć również "twardsze decyzje". Podkreślił, że PiS uda się przywrócić to, co udawało się przez lata, czyli rosnący poziom życia Polaków, coraz większe inwestycje i wyrównywanie nierówności.

SejmSejm uchylił immunitet Scheuring-Wielgus. Budka sam zrzekł się swojego

Co się dzieje z KPO? "Jeszcze dwa, trzy tygodnie"

Rząd w dalszym ciągu nie złożył wniosku o środki z unijnego funduszu odbudowy. Premier Mateusz Morawiecki obiecywał we wrześniu, że dokument zostanie złożony do końca października. Następnie 20 października w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" mówił o "kilku tygodniach".

W środę Morawiecki doprecyzował, kiedy PiS złoży odpowiedni papiery do Komisji Europejskiej. 

- Rozmawiałem z odpowiedzialnym za tę kwestię ministrem Grzegorzem Pudą. Według niego dokument będziemy mogli złożyć za dwa/trzy tygodnie - mówił Morawiecki. Na rozmowy w sprawie KPO uda się w przyszłym tygodniu do Brukseli wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowki vel Sęk.

Polska ma otrzymać w ramach KPO 24 miliardy euro dotacji i 12 miliardów euro pożyczek z unijnego funduszu na odbudowę gospodarczą po pandemii. Komisja Europejska zaakceptowała polski KPO w czerwcu, ale do tej pory nasz kraj nie otrzymał wypłaty z Funduszu.

Więcej o: