Po tym, jak Rosja rozpoczęła w lutym ubiegłego roku pełnoskalową inwazję na Ukrainę, Absolut w marcu 2022 r. zatrzymał eksport do kraju rządzonego przez Władimira Putina. W kwietniu 2023 roku firma podjęła jednak kontrowersyjną decyzję i znów rozpoczęła handel z Rosją. Spółka w swoim oświadczeniu informowała, że celem dostarczania do tego kraju produktów jest przede wszystkim ochrona tamtejszych pracowników przed odpowiedzialnością karną oraz oskarżeniami o celowe bankructwo.
Decyzja producenta wódki wywołała lawinę krytyki. Jak się okazało, powszechne oburzenie przyniosło skutek. Spółka matka marki, Pernod Ricard, tydzień po kontrowersyjnej decyzji, wycofała się z niej - podaje BBC. Powodem była chęć ochrony personelu przed krytyką, która ich spotkała. "Wykonujemy swój obowiązek dbania o pracowników i partnerów, których nie możemy narażać na masywną krytykę w żadnej formie" - przekazała firma. Absolut wciąż może jednak trafić do Rosji. Od listopada 2022 roku listopada Rosja zezwala bowiem na równoległy import alkoholu bez zgody autoryzowanych importerów. To umożliwia omijanie unijnych sankcji. Przedstawiciele Pernon Ricard podkreślają, że nie mają nad tym kontroli, dlatego może się zdarzyć, że ich wódka znajdzie się na rosyjskich półkach.