Łukoil to drugie pod względem wielkości rosyjskie przedsiębiorstwo naftowe. Wchodząc jednak na jego stronę internetową przez domenę węgierską, naszym oczom wcale nie ukaże się strona rosyjskiego koncernu, a polskiego Orlen. W odpowiedzi dla TVN-u spółka tłumaczyła, że to "jeden z elementów działań rebrandingowych", oraz że to "standardowe działanie podejmowane w przypadku przejęć, mające na celu ułatwienie migracji użytkowników dotychczasowej marki na stronę nowego właściciela". Podkreślono, że rzeczona strona nie jest stroną rosyjskiego koncernu, tylko stroną marki, pod którą, na zasadzie licencji, działało 79 węgierskich stacji, które Orlen przejął w grudniu 2022 roku.
Łukasz Frątczak w reportażu "Gra pozorów" dla TVN-u to przejęcie przedstawił w nieco innym świetle. Wspominane stacje benzynowe miały zostać odkupione przez MOL od spółki Normbenz (wcześniej właśnie Łukoil) dosłownie chwile przed transakcją z Orlenem. "MOL ogłosił zakup tej spółki Łukoila dokładnie 15 minut przed podpisaniem umowy przedwstępnej z Orlenem w styczniu 2022 roku" - wskazuje TVN. Dziennikarze opisują, że w 2003 roku rosyjski Łukoil założył na Węgrzech spółkę ze stacjami benzynowymi, a 11 lat później sprzedał ją, zmieniając nazwę. Właśnie tę spółkę kupił MOL i odsprzedał Orlenowi. "W rejestrze widać, że MOL nawet nie wprowadził do spółki swoich pracowników. Przedstawiciele Orlenu bezpośrednio zastąpili ludzi poprzednich właścicieli - Rosjanina i Węgra" - wskazuje TVN.
Daniel Obajtek podczas ogłaszania tej transakcji pytał jednak: "Co to ma wspólnego z Rosjanami? To nie ma nic wspólnego z nimi. Wręcz na odwrót, gdzie tu Rosjanie?". W czwartek w odpowiedzi na reportaż TVN-u biuro prasowe Orlenu tak odniosło się do przedstawionych w nim informacji: "Sensacyjne odkrycie stacji TVN24. Telewizja wyprodukowała program, w którym UJAWNIŁA, że na Węgrzech przejęliśmy 79 stacji pod marką Lukoil. Problem w tym, że sami informowaliśmy o tym... już rok temu, 27.05.2022 r. w oficjalnym komunikacie prasowym wysłanym do mediów. Ta informacja została wysłana także do 6 dziennikarzy TVN/TVN24".