W Sacramento (USA) doszło do nietypowego incydentu w miejscu pracy. Jeden z pracowników zeznał w sądzie, że właściciel restauracji Taqueria Garibaldi oferował pracownikom spowiedź u księdza w godzinach pracy. Jak się okazało, pytania skierowane do personelu były niewłaściwe - o czym poinformował Departament Pracy Stanów Zjednoczonych.
Pracownik poinformował, że rzekomy ksiądz namawiał pracowników do "zmycia grzechów". Ponadto zadawał pytania o spóźnienia, kradzieże, szkody i złe intencje wobec pracodawcy. Jak informuje "The New York Times", śledczy nie byli w stanie zidentyfikować księdza. Pracownicy restauracji wiedzieli jedynie, że mężczyzna jest przyjacielem właściciela lokalu Eduarda Hernandeza.
Rzecznik diecezji Sacramento, pytany o wspomnianego mężczyznę zaprzeczył, by ten był duchownym. Incydent wyszedł na jaw podczas rozprawy sądowej prowadzonej przez Departament Pracy Stanów Zjednoczonych.
W 2021 roku federalni prowadzili dochodzenie przeciwko właścicielowi lokalu w związku z niewypłaceniem należnej pensji. Pracownicy zeznawali, że byli zmuszani do nadgodzin bez wynagrodzenia. Według ich relacji zwolnienia z pracy odbywały się bez ostrzeżenia, a personelowi często odmawiano przerw. - Widziałem, jak moi współpracownicy chowali się w chłodni, żeby zrobić sobie przerwę na posiłek - powiedział śledczym pracownik restauracji, jak informuje "The New York Times".
Departament poinformował, że oskarżeni zniszczyli listę płac i grozili niektórym osobom z personelu deportacją. Pracownikom odbierano również napiwki, które otrzymywali od klientów. Z dokumentów sądowych wynika, że poszkodowani mają otrzymać aż 14 826 dolarów zaległego wynagrodzenia i odszkodowania na mocy orzeczenia sądowego ws. niewypłaconych wynagrodzeń w latach 2018-2021.
W 2022 roku śledczy odzyskali ponad 27 milionów dolarów dla ponad 22 500 pracowników branży gastronomicznej w całym kraju.