Przemysł przeżywa trudny czas. Wykorzystanie mocy produkcyjnych w lipcu 2023 r. w przemyśle spadło do 78,0 proc. z 79,2 proc. rok temu - przekazał w Główny Urząd Statystyczny w danych za lipiec, do których dotarł Business Insider. Najgorzej (jeśli porównać zamówienia z mocami produkcyjnymi) trzymają się branże: skór i futer (73,3 proc. mocy wykorzystanych), branża produkcji koksu i paliw, branża energetyczna (73,6 proc.) oraz branża metali (73,7 proc.). BI opisuje, że pomijając czas lockdownu, to najsłabsze wyniki od 2014 roku.
Z badań ankietowych przeprowadzonych przez GUS wynika, że ogólny klimatu koniunktury w sekcji przetwórstwo przemysłowe także nie jest najlepszy. 21,9 proc. przedsiębiorstw z tej branży ocenia koniunkturę negatywnie, a zaledwie 7,9 proc. pozytywnie. W poprzednim miesiącu było to 20,4 proc. oraz 8,6 proc. Firmy sklasyfikowane w sekcji przetwórstwo przemysłowe najbardziej pesymistycznie ze wszystkich oceniają współczesną koniunkturę. Wskaźnik wyniósł -14. Mierzony jest w skali od -100 do 100.
Business Insider zwraca uwagę na więcej niepokojących danych. Większość firm spodziewa się spadków zamówień zagranicznych (wskaźnik -12,7 pkt, najgorszy w tym roku) oraz przewiduje zwolnienia (wskaźnik -7,8 pkt). W obu przypadkach przodują firmy z branży wyrobów z drewna.
Z kolei odsetek przedsiębiorców, którzy nie odczuwają żadnych barier w prowadzeniu bieżącej działalności, wynosi zaledwie 7,2 proc. Pozostałe przedsiębiorstwa nie mają jednak problemu ze wskazaniem przeszkód. Wskazują przede wszystkim na trudności związane z kosztami zatrudnienia (57,2 proc.) oraz niepewnością ogólnej sytuacji gospodarczej (56,4 proc.). Praktycznie zniknęły za to bariery związane z niedoborem surowców, materiałów i półfabrykatów. W porównaniu do zeszłego roku to spadek z 32,4 proc. do 14,3 proc.
Niepokojące są za to wzrosty związane z obawami przed niedostatecznym popytem, zarówno na rynku krajowym jak i zagranicznym. 30,2 proc. przedsiębiorców narzeka na problemy w związku z tym pierwszym, a 40,3 proc. w związku z tym drugim. To wzrosty z 24,5 proc. oraz 35,7 proc.