Podczas konferencji prasowej szef resortu aktywów państwowych podkreślił, że proces uzgodnień, które doprowadziły do dzisiejszego porozumienia i utworzenia Narodowej Agencji, trwał dwa lata i wymagał wielu konsultacji, także ze związkami zawodowymi.
Porozumienie społeczne, które zawarliśmy z górnikami węgla kamiennego, ze stroną społeczną, przewiduje wygaszenie tej gałęzi przemysłu do 2049 roku, a więc również możemy powiedzieć, że jest to zakres czasowy, który również dotyczy energetyki węglowej, bo to są procesy, które będą przebiegać równolegle, więc mówimy jeszcze o wielu latach, tak naprawdę prawie trzydziestu latach funkcjonowania w Polsce energetyki węglowej
- powiedział Jacek Sasin. - Aktywa węglowe w najbliższym czasie będą skupione w tym jednym podmiocie: w Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego - dodał minister aktywów państwowych.
PGE, Enea, Tauron i Energa podały dziś, że mają zgody korporacyjne dotyczące transakcji nabycia przez Skarb Państwa wytwórczych aktywów węglowych celem utworzenia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego.
W połowie lipca Sejm przyjął ustawę o osłonach dla energetyków i górników, wdrażającą postanowienia umowy społecznej, która została zawarta w grudniu ubiegłego roku. Umowa poprzedza przekazanie kopalń węgla brunatnego oraz innych firm z sektora do zupełnie nowego tworu - Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE).
Zgodnie z projektem ustawy, osłony przewidziane są dla pracowników sektora elektroenergetycznego oraz branży węgla brunatnego, niezależnie od akcjonariatu pracodawcy. Oznacza to, że z osłon skorzystają nie tylko pracownicy odchodzący ze spółek Skarbu Państwa, ale i z prywatnego ZE PAK.
Korzystanie z osłon będzie dobrowolne. Według wiceministra aktywów państwowych Karola Rabendy, potencjalnie z przewidzianych w ustawie instrumentów skorzystać może około 23 tys. osób. Wiadomo, że osłony będą sporo kosztować. Maksymalny limit wydatków budżetowych na osłony w latach 2023-2033 oszacowano na 1,26 mld zł.
O powstanie NABE zabiegał Jacek Sasin, którego zdaniem nowa instytucja ma pozwolić na sprawne przeprowadzenie transformacji energetycznej w naszym kraju przy uwzględnieniu bezpieczeństwa energetycznego i odpowiedniego tempa tej transformacji.
- Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego uwolni nasze koncerny energetyczne od tzw. nawisu węglowego, a dzięki temu rozwiąże im ręce i umożliwi pozyskiwanie finansowania niezbędnego do kosztownych inwestycji w źródła odnawialne - tłumaczył w grudniu szef Ministerstwa Aktywów Państwowych.