Chodzi o rejsy o numerach LO155/154 oraz LO151/152, które miały wystartować z Warszawy do Tel Awiwu o godzinie 14 i 23. Krzysztof Moczulski napisał w mediach społecznościowych, że o statusie rejsów w kolejnych dniach LOT będzie informował na bieżąco.
Loty ogranicza też Lufthansa. - Na stronie internetowej lotniska we Frankfurcie dwa planowane odloty Lufthansy do Tel Awiwu zostały w sobotę anulowane. Szwajcarskie władze odradzają podróże do Izraela. Szwajcarska spółka-córka Lufthansy, Swiss, zawiesza od sobotniego wieczoru loty do Izraela aż do odwołania - podaje Deutsche Welle. Podobne działania podjęły też linie lotnicze w innych krajach.
Wcześniej Urząd Lotnictwa Cywilnego w Izraelu poinformował o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad krajem dla lotów sportowych i rekreacyjnych w związku z atakami Hamasu. Jego żołnierze przedarli się na terytorium Izraela wykorzystując m.in. paralotnie.
Co najmniej 40 Izraelczyków zginęło, a 740 jest rannych w wyniku trwających od rana ataków Hamasu. Palestyńskie ugrupowanie wystrzeliło w kierunku Izraela co najmniej dwa i pół tysiąca rakiet. Kilkudziesięciu bojowników przedostało się też na teren Izraela. Palestyńczycy informują z kolei, że po ich stronie, w wyniku izraelskich ataków zginęło 160 osób, a ponad tysiąc jest rannych.
Ataki na Izrael potępił Biały Dom. "Stany Zjednoczone jednoznacznie potępiają niesprowokowane ataki terrorystów Hamasu na izraelskich cywilów" - czytamy w komunikacie Białego Domu. Napisano w nim, że doradca amerykańskiego prezydenta ds. bepieczeństwa Jake Sullivan jest w bliskim kontakcie z izraelskimi partnerami. "Stoimy za rządem i społeczeństwem Izraela i przekazujemy nasze kondolencje z powodu śmierci Izraelczyków w atakach" - napisał Biały Dom.
Członkowie Hamasu przedostali się do Izraela drogą lądową, powietrzną i morską. Zaatakowali między innymi na bazę wojskową na granicy ze Strefą Gazy, gdzie porwali kilku izraelskich żołnierzy. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania, które pokazują, że bojownicy porywają cywilów i wywożą ich do Strefy Gazy. Mieli też zniszczyć płot na granicy ze Strefą.
Siły Obronne Izraela twierdzą, że przeprowadziły naloty na 17 obiektów wojskowych i cztery siedziby należące do Hamasu w Strefie Gazy. Wcześniej izraelska armia ogłosiła rozpoczęcie operacji "Miecze z żelaza", która ma być odpowiedzią na palestyński atak. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że Izrael jest w stanie wojny. "Rano Hamas rozpoczął niespodziewany atak na Izrael. To jest wojna i my ją wygramy" - powiedział.
Po stronie palestyńskiej w Gazie przerażeni cywile uciekają z domów, bo jest wielce prawdopodobne, że skala izraelskiego odwetu będzie ogromna.