- Potrzeba dzisiaj zainwestowania w Polskę. Nie tylko rozdawania Polakom, zainwestowania w Polskę - mówił podczas jednej z przedwyborczych konwencji Szymon Hołownia z Trzeciej Drogi. Proponowany przez to ugrupowanie tzw. rodzinny PIT ma być jedną z odpowiedzi na 800 plus. Hołownia zapowiadał, że nikt nie zlikwiduje 500 plus, czy 13. emerytury. "Bądźcie spokojni" - mówił.
Lewica wspominała o tym, by świadczenie 800 plus uzależnione było od dochodów, ale Adrian Zandberg przekonywał podczas wieczoru wyborczego, że "nic co dane, nie będzie zabrane". Jak pogodzić wszystkie opcje w kontekście ewentualnej koalicji rządowej i co stanie się z 800 plus? M.in. o to był pytany w Radiu Zet Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.
- Też mówiliśmy wyraźnie: nic, co dane, nie będzie odebrane. Myślę, że te wypowiedzi, które padały w czasie kampanii, mają swoją poetykę, dynamikę. Teraz będą rozmowy i jak są różne partie, to każdy musi trochę zrezygnować ze swojego. Taka jest natura kompromisu, taka jest natura koalicji - powiedział polityk Platformy Obywatelskiej.
Siemoniak nie ukrywa, że ma obawy, "co dalej będzie, jak zachowa się prezydent i politycy PiS".
Zatrzymaliśmy złą władzę. Polacy zatrzymali. Dlatego stali godzinami w kolejkach, bo mają dosyć PiS
- dodał
Siemoniak uważa, że "liderzy opozycji demokratycznej powinni wystąpić do prezydenta Andrzeja Dudy, wskazując, że mają większość, wskazać kandydata na premiera". - Po co ten miesiąc? Po co miesiąc szarpaniny z premierem, który nie stworzy rządu? - dopytywał. Zdaniem polityka PO prezydent nie będzie brał pod uwagę Mateusza Morawieckiego, jeśli chodzi o tworzenie rządu. - Gdy zobaczy, że jest klarowna większość, to nie będzie chciał się pakować w bezsensowną szamotaninę na udawanym premierze Morawieckim, czy innym z PiS, który nie stworzy rządu - ocenił wiceprzewodniczący PO.
Według najnowszych wyników sondażowych IPSOS, tzw. late poll, wybory parlamentarne wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Partię Jarosława Kaczyńskiego poparło 36,6 procent głosujących. KO zdobyła 31 procent, Trzecia Droga - 13,5 procent, Lewica 8,6 procent. W sumie partie do tej pory opozycyjne, deklarujące chęć utworzenia wspólnego rządu, zdobyły 53,1 procent głosów. Konfederacja według badania zdobyła 6,4 procent. Opozycja może liczyć na 248 mandatów w Sejmie. Sondażowa frekwencja to 72,9 proc.