Będzie nowe świadczenie dla rodziców? Jest deklaracja z partii Tuska ws. "babciowego"

Podczas przedwyborczego wiecu Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział nowe świadczenie, które miałoby zostać wprowadzone po wygranej jego ugrupowania. Chodzi o tzw. babciowe, stanowiące przede wszystkim narzędzie aktywizacji zawodowej dla rodziców. Kiedy Polacy mogą spodziewać się dodatkowych pieniędzy? Na to pytanie odpowiedziała wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej, Małgorzata Kidawa-Błońska.
Małgorzata Kidawa-Błońska
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Mimo że Koalicja Obywatelska nie wygrała wyborów, dzięki wysokiemu wynikowi oraz zapowiedzianej koalicji z Lewicą i Trzecią Drogą będą w stanie objąć władzę. Oznacza to więc duże zmiany zarówno w strukturze Sejmu i poszczególnych resortów, jak i w prowadzeniu polityki. Jeszcze przed wyborami Donald Tusk, jako lider opozycji zapowiedział wprowadzenie nowego świadczenia, tzw. babciowego. W środę (18 października) na antenie Radia Zet wypowiedziała się na jego temat Małgorzata Kidawa-Błońska. Wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej złożyła w sprawie świadczenia deklarację. 

Zobacz wideo Paweł Wojciechowski: Wpływ na środowisko, sprawy społeczne, to wszystko ma ogromny wpływ na decyzje inwestycyjne

Będzie nowe świadczenie dla rodziców? Kiedy wejdzie w życie?

- Mamy po najważniejszych pierwszych tygodniach i miesiącach bardzo często chciałyby wrócić do pracy. Chciałyby, ale nie mogą, bo żeby pójść do pracy po urlopie macierzyńskim, czy nawet w trakcie, jeśli chcą, to nie mogą głównie dlatego, że nie ma z kim zostawić dziecka, albo nie ma pieniędzy na to, żeby zapłacić za żłobek - powiedział w marcu Donald Tusk podczas spotkania z wyborcami w Częstochowie. - Chcemy, by nowy system powodował, że gdy kobiety stają się matkami i wtedy, gdy tego chcą, mogły dokonać następującego wyboru. Proponujemy "babciowe", a więc 1500 zł miesięcznie dla każdej mamy, która po urlopie macierzyńskim chciałaby wrócić do pracy. Bardzo dokładnie to przeliczyliśmy - zaznaczył polityk.

O tej propozycji w trakcie środowego (18 października) programu "Gość Radia Zet" przypomniał wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej Bogdan Rymanowski. Dziennikarz zapytał Małgorzatę Kidawę-Błońską czy od 1 stycznia rodzice będą mogli liczyć na "babciowe". - Jeśli będziemy mogli szybko powołać rząd, to tak- potwierdziła polityczka. 

Jakie warunki należy spełnić, aby otrzymać "babciowe"? 

Zgodnie z zapowiedzią lidera Platformy Obywatelskiej wsparcie w wysokości 1500 zł przysługiwałoby do chwili ukończenia trzeciego roku życia przez dziecko, czyli w okresie, kiedy potrzebuje ono największej uwagi. Jest jednak jeden kluczowy warunek: matka będzie musiała pracować na umowę o pracę, o dzieło lub na umowę zlecenie co najmniej za minimalną pensję, która obecnie wynosi 3 490 złotych brutto.

Matka jak chce, wraca do pracy, ma trochę więcej środków, tymi środkami dzieli się po to, żeby dziecko miało opiekę. A z punktu widzenia nas wszystkich jako całości państwa nikt nie traci na tym, bo jak (kobieta) wraca do pracy, zaczyna płacić różne składki, to one i tak do budżetu wrócą mniej więcej w tej wysokości, a nawet większej niż te 1500 zł

- tłumaczył Tusk.

Więcej o: