- Mamy we Wrocławiu wydatki, które są o wiele istotniejsze niż finansowanie katechezy, na którą chodzi co raz mniej dzieci. Jeżeli rząd chce finansować takie lekcje to powinien to robić z własnych pieniędzy - powiedział radny Nowej Lewicy Dominik Kłosowski, który zbierał podpisy pod apelem.
Przeciwko apelowi do rządu głosował m.in. radny PiS Robert Pieńkowski, który podnosił argument, że jest to działanie niezgodne z Konstytucją i Konkordatem. - Więc jeżeli wnioskodawcy chcą zmieniać prawo, to powinni udać się bezpośrednio do parlamentu, do swoich przedstawicieli - dodał w Radiu Wrocław.
Wrocławscy radni idą w tym przypadku w ślady Częstochowy i Krakowa, gdzie również przegłosowano podobne uchwały. "W związku z rosnącymi, niezależnie od miasta, kosztami obsługi systemu edukacji, Rada Miasta Częstochowy apeluje do Premiera RP Mateusza Morawieckiego oraz Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka o likwidację finansowania lekcji religii z budżetu miasta Częstochowy" - napisano w przegłosowanym apelu cytowanym przez bankier.pl.
"Samorządy w całej Polsce są postawione przez rząd w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej. Częstochowscy radni wobec tego, szukając oszczędności, chcą, żeby środki z organizacji lekcji religii mogły trafić na inne ważne potrzeby swoich mieszkańców" - argumentowali częstochowscy radni w ubiegłym roku. Podobne argumenty przedstawiali radni z Krakowa, w którym na finansowanie lekcji religii miasto dokłada 10 milionów złotych - podawał serwis noizz.pl.
Pomysł bardzo rozzłościł wtedy Barbarę Nowak, małopolską kurator oświaty, która w niewybrednych słowach wyraziła się o inicjatywie radnych. "Lewackich radnych z Częstochowy i Krakowa, którzy chcą zlikwidować finansowanie lekcji religii, pytam, czy śladem swoich komunistycznych protoplastów planują w kolejnych działaniach powrócić do więzienia katolików i mordów księży? Do niszczenia kościołów?" - grzmiała na platformie X.
Apelowała także, by lekcje religii nie odbywały się na pierwszych lub ostatnich godzinach lekcyjnych, bo "to jest zachęta dla młodych ludzi, by nie chodzili na nie". Nowa Lewica, która postuluje likwidację zajęć z religii w szkołach, wyliczyła, że państwo przeznacza na lekcje religii rocznie z budżetu ok. 2 miliardy złotych. Uchwała wrocławskich radnych, podobnie jak te z Częstochowy i Krakowa, trafi do wojewody, który może ją też zakwestionować, potem trafiają one do premiera i ministra edukacji. Jak dotąd, nie zapadły na szczeblu rządowym decyzje ws. uchwał.