Ceny soku pomarańczowego w tym roku wzrosły niemal dwukrotnie. Obecnie ceny kontraktów terminowych na sok pomarańczowy są wyższe o 92 proc. względem stycznia, ustanawiając nowy rekord. Kontrakty na nowojorskiej giełdzie Intercontinental Exchange w tym tygodniu wzrosły do 3,97 dolara.
Floryda odpowiada za 90 proc. produkcji pomarańczy w USA. Tegoroczne zbiory były jednak wyjątkowo marne. Ale w tym roku branża miała problemy z długoterminowymi kontraktami, do tego przez amerykański stan w zeszłe lato przeszły huragany Ian oraz Nicole, a jesienią uderzyły mrozy. Huragany wymiotły 19 proc. drzewek pomarańczowych tuż po tym, jak we wrześniu 2022 roku zaczęły się zbiory. Nie pomaga choroba Huanglongbing, zwana też chorobą żółtego smoka, który toczy sady pomarańczowe od paru lat. Zazwyczaj zdewastowanie plonów zajmuje jej pięć lat.
W efekcie tegoroczna produkcja soku pomarańczowego na Florydzie ma być najniższa od przeszło 100 lat. Katastrofy w regionie mogą sprawić, że Kalifornia pierwszy raz przeskoczy ich w produkcji. To też dobre wieści dla Brazylii, największego producenta soku pomarańczowego na świecie. Eksport do USA osiągnął rekordowe poziomy.
Globalny rynek soku pomarańczowego jest warty ponad 6 miliardów dolarów. Według prognoz w 2027 roku będzie to już 7,6 mld dolarów. A to mimo tego, że spożycie soku pomarańczowego w krajach Zachodu znacznie spadło w ostatnich dekadach, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie boom na ten napój nastąpił w latach 40., gdy na rynek weszły mrożone koncentraty soku pomarańczowego. Pandemia na chwilę przyniosła wzrost w konsumpcji soku pomarańczowego, bo ludzie poszukiwali sposób zwiększenia swojej odporności.
Producenci liczą, że rynek zyska dzięki rosnącej klasie średniej, która stanie się nowym konsumentem. Ale w krótkim terminie widać już powrót do spożycia na poziomy sprzed pandemii. Tegoroczny wzrost zainteresował jednak graczy giełdowych, którzy spekulują w internecie, na jakim poziomie i kiedy zakończą się wzrosty. Niektórzy myślą, czy nie grać krótkich pozycji (ang. short) na spadki ceny soku pomarańczowego. Jay Kaeppel, starszy analityk w Sentimentrader.com ostrzega, że nie jest to bezpieczna inwestycja. Szczególnie że wielu profesjonalnych graczy giełdowych żyje z handlu sokiem pomarańczowym, więc szanse, że ktoś spoza branży będzie miał kluczowe do shortowania informacje, zdaniem Kaeppela są niskie.