Korzystając z mechanizmu tzw. karuzeli podatkowej, wyłudzili zwrot nienależnego podatku w wysokości 21 milionów złotych. Policja zatrzymały 23 podejrzane osoby, które miały działać w ramach organizacji przestępczej. Grozi im od kilku do 25 lat więzienia za tzw. zbrodnię fakturową. Dziewięciu podejrzanych trafiło do aresztu. Wobec pozostałych prokurator zastosował m.in. poręczenia majątkowe. Usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstw karno-skarbowych, przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Zabezpieczono również mienie w postaci kamienicy w Krakowie.
Organizacja, którą rozbili policjanci, działała w latach 2014–2020 głównie w Katowicach, Krakowie, ale i w innych miastach na terenie kraju. "Zatrzymani są podejrzani o popełnienie przestępstw skarbowych, polegających m.in. na wprowadzaniu do ewidencji księgowo-skarbowej faktur VAT, poświadczających fikcyjny wewnątrzwspólnotowy obrót sprzętem elektronicznym, częściami samochodowymi oraz artykułami spożywczymi. Tak sfałszowaną dokumentację podejrzani przedkładali urzędom skarbowym" - informuje rzecznik prasowy insp. dr Mariusz Ciarka.
Na trop grupy policjanci wpadli już w 2017 roku. Od tego czasu śledczy systematycznie gromadzili informacje i poszerzali swoje ustalenia o kolejne osoby i podmioty gospodarcze, biorące udział w karuzelach vatowskich. Szybko sprawa okazała się większa, niż początkowo zakładano. Policja informowała o "wielowątkowym i skomplikowanym" postępowaniu. Równolegle przyglądano się działalności kilku grup, które zajmowały się fikcyjnym obrotem różnymi towarami i wyłudzaniami.
Łączna wartość ich operacji przekroczyła 1,8 mld zł, a wysokość wyłudzonego podatku VAT, stanowiąca 23 proc.wartości obrotu, wyniosła 350 mln zł. "Obecnie czynności są prowadzone równolegle w siedmiu rozbudowanych wątkach. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań" - tłumaczy insp. dr Mariusz Ciarka.