Viktor Orban przedstawił rząd ninja. Węgrzy bezlitośni: "Bardziej jak Kung Fu Panda"

Viktor Orban opublikował na platformie TikTok film, w którym przedstawił wygenerowane przez sztuczną inteligencję sylwetki członków rządu jako... wojowników ninja. Wideo stanowi nawiązanie do niedawnego przemówienia węgierskiego premiera na kongresie Fideszu, w trakcie którego stwierdził, że dotychczasowe cele jego gabinetu zostały osiągnięte, więc konieczne jest przejście na tryb "rządu ninja".
Viktor Orban
Szilard Koszticsak / AP

W minioną sobotę (19 listopada) odbył się kongres Fideszu, w trakcie którego Viktor Orban po raz kolejny został wybrany na przewodniczącego partii. - Nasz rząd jest rządem ninja. Nasz plan polega na tym, aby po wykonanej misji wrócić bez szwanku do bazy, w przeciwieństwie do naszych przeciwników -  powiedział premier Węgier.

Zobacz wideo Rozenek wygłosiła mowę w Sejmie. "Mam nadzieję, że 'tak' tej ustawie powie Pan Prezydent"

Viktor Orban o rządzie ninja. "Musi być odważny i zdolny"

- Oczywiście rząd ninja musi być odważny i zdolny do podjęcia działań. Nie może się cofać w obliczu nieoczekiwanych ruchów i musi wiedzieć, że tylko zdyscyplinowane i precyzyjne działania mogą odnieść sukces w walce z silniejszym przeciwnikiem - tłumaczył Viktor Orban. 

W dalszej części swoje wystąpienia podkreślił także potrzebę efektywności rządu podobnie jak ninja. - Shuriken musi zostać rzucony w odpowiednim momencie i w odpowiedni punkt... - zaznaczył premier. Tym samym odwołał się do japońskiej broni, tzw. shurikenów, czyli w tłumaczeniu "ostrzy ukrytych w dłoni". Shurikeny są typem tradycyjnej broni miotanej wykorzystywanej przed wiekami przez wojowników ninja.

Węgry. Premier opublikował film z politykami jako ninja

W nawiązaniu do przemówienia Viktora Orbana na oficjalnym profilu premiera na TikToku pojawiło się nagranie przedstawiające wygenerowanych przez sztuczną inteligencję członków węgierskiego rządu jako wojowników ninja. W tle można także usłyszeć fragmenty wspomnianego przemówienia. 

Pod filmem natychmiast pojawiły się komentarze, głównie młodych ludzi wśród których poparcie dla partii Viktora Orbana jest niewielkie.

Bardziej jak 'Kung Fu Panda'

- napisał jeden z użytkowników TikToka.

 Boże, co to jest?

-dziwił się inny. 

Myślałem, że umieściła to strona z parodią

- stwierdził kolejny internauta. 

Moja ulubiona strona z memami

- skomentował ironicznie inny użytkownik platformy. 

Więcej o: