Sieć sklepów spożywczych Społem, choć kojarzy się przede wszystkim z czasami Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, swoje początki ma sto lat wcześniej. Za datę narodzin sieci uważa się 1869 rok, w którym powstało Stowarzyszenie Spożywcze "Merkury" w Warszawie i Stowarzyszenie Spożywcze "Oszczędność" w Radomiu. Polska była wtedy pod zaborami, dlatego idea sklepu promieniowała z Warszawy na pozostałe zabory. Od kilku sklepów sieć urosła przez swoją 150-letnią historię do sieci z ponad 3 tysiącami sklepów.
W odróżnieniu jednak od konkurencji (sieci takich jak Biedronka czy Lidl) sklepy Społem działają niezależnie od siebie, na przekór nazwie. Mają różne godziny otwarcia i różny asortyment w zależności od placówki. Wkrótce może się to jednak zmieniać, bo w zeszłym tygodniu zarząd spółdzielni przyjął nowe programowe założenia na lata 2024-2027.
W komunikacie wydanym po spotkaniu czytamy, że: "kadencja 2020-2023 była niezwykle trudna dla spółdzielni spożywców ze względu na następujące po sobie kryzysy i ich następstwa (pandemia, wojna w Ukrainie)". Dalej napisano jednak, że Społem "ma nadzieję zamknąć ten rozdział i przejść do nowych zadań, związanych m.in. z lepszą współpracą, wzmocnieniem wizerunku oraz nowymi technologiami". Przedstawiono nawet kilka konkretnych rozwiązań.
Otóż Społem chciałoby ruszyć ze sklepem internetowym. Obecnie na stronie spółdzielni możemy jedynie sprawdzić, jakie jej jednostki znajdują się w danym województwie. Ponadto powstać ma aplikacja mobilna "Społem". Jakie będą w niej możliwości, na razie nie zdradzono. Można domyślać się jednak, że będzie wspierała programy lojalnościowe, na które także chciałby postawić zarząd.
W planach Społem jest także rozwój systemu wspólnych zakupów oraz promocja marki własnej. Zarząd chciałby również poszerzyć współpracę z organizacjami spółdzielczymi w Europie i stworzenie wspólnej marki COOP oraz z Ministerstwem Oświaty w zakresie szkoleń uczniów. Planowane jest także stworzenie księgi znaku Społem COOP.