Sejmowa komisja gospodarki i rozwoju rekomendowała wprowadzenie poprawek do projektu nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę autorstwa klubu Polska 2050. Projekt został skierowany do drugiego czytania w Sejmie. We wtorek posłowie mieli głosować w tej sprawie. W trakcie czytania zgłoszono jednak poprawki do projektu. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski zaproponował, by projekt ponownie skierować do ponownego rozpatrzenia przez Komisję gospodarki i rozwoju. Nikt nie protestował, toteż propozycję przyjęto.
Zgodnie z obecną ustawą o ograniczeniu handlu w niedzielę handel jest możliwy jedynie w siedem niedziel w roku. Są to: ostatnia przed Świętami Wielkanocnymi, dwie poprzedzające Święta Bożego Narodzenia oraz ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia. Sprawa jest dość pilna, bo tegoroczna wigilia wypada właśnie w niedzielę, co oznacza, że jest to jedna z dwóch niedziel handlowych przed Świętami Bożego Narodzenia (te zaczynają się formalnie dopiero następnego dnia, w poniedziałek 25 grudnia). Projekt mający to naprawić wniósł do Sejmu rząd Mateusza Morawieckiego, ale komisja gospodarki opowiedziała się za jego odrzuceniem w pierwszym czytaniu. Zakładał on wycofanie jedynie tegorocznej niedzieli handlowej 24 grudnia i przeniesienie jej na 10 grudnia.
Projekt Polski 2050, który wrócił do sejmowej komisji, zakazuje natomiast handlu we wszystkie niedziele, które wypadają w Wigilię Bożego Narodzenia (24 grudnia). Takie rozwiązanie miałoby więc obowiązywać nie tylko w tym roku, ale też zawsze, gdy wigilia wypada w niedzielę. Wówczas sklepy mogłyby być otwarte w niedziele 10 i 17 grudnia w pełnym wymiarze czasu, a nie - jak proponował obecny rząd - w przypadku 10 grudnia jedynie do czternastej.
Każda Wigilia powinna być dniem wolnym od pracy
- mówiła Paulina Matysiak z Lewicy.
Sklepy musiały przygotować grafiki dla pracowników na grudzień, biorąc pod uwagę poprzednie wytyczne. Branża handlowa od wiosny apelowała do poprzedniego parlamentu i rządu o rozwiązanie kwestii tegorocznej niedzieli handlowej w wigilię. Zwróciła na to uwagę Ikea na swoim profilu na platformie X. "Jako branża retail prosiliśmy rząd o regulację tej kwestii od wiosny. Projekt ustawy, mimo iż został przyjęty przez Radę Ministrów 14 listopada, nie został skierowany do parlamentu. Zgodnie z kodeksem pracy pracownicy powinni poznać swe grafiki na grudzień do 23.11" - czytamy między innymi.
Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy mówił, że "trudno zaakceptować sytuację, w której 24 listopada nie zaczęło się jeszcze procedowanie nad ustawą, która rozstrzygnie tryb pracy 10 grudnia". - To podejście niepoważne, a przede wszystkim niezgodne z prawem pracy - dodawał.