Sejmowa komisja gospodarki i rozwoju rekomenduje wprowadzenie poprawek do projektu nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę autorstwa klubu Polska 2050. Tym samym projekt został skierowany do drugiego czytania w Sejmie, które odbędzie się we wtorek.
Projekt zakazuje handlu w niedzielę, która wypada w Wigilię Bożego Narodzenia (24 grudnia). Zamiast tego sklepy będą mogły być otwarte w niedziele 10 i 17 grudnia w pełnym wymiarze czasu, a nie - jak proponował obecny rząd - w przypadku 10 grudnia jedynie do czternastej. Projekt w tej sprawie wniósł bowiem do Sejmu również rząd Mateusza Morawieckiego. Komisja gospodarki opowiedziała się jednak za jego odrzuceniem w pierwszym czytaniu.
Zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedzielę handel jest możliwy jedynie w siedem niedziel w roku. Są to: ostatnia przed Świętami Wielkanocnymi, dwie poprzedzające Święta Bożego Narodzenia oraz ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia.
Przepisy jeszcze nie zostały uchwalone, ale sklepy już muszą przygotować grafiki dla pracowników na grudzień, biorąc pod uwagę powyższe wytyczne. Zwróciła na to uwagę Ikea na swoim profilu na platformie X. "Jako branża retail prosiliśmy rząd o regulację tej kwestii od wiosny. Projekt ustawy, mimo iż został przyjęty przez Radę Ministrów 14 listopada, nie został skierowany do parlamentu. Zgodnie z kodeksem pracy pracownicy powinni poznać swe grafiki na grudzień do 23.11" - czytamy między innymi.
Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy mówi, że "trudno zaakceptować sytuację, w której 24 listopada nie zaczęło się jeszcze procedowanie nad ustawą, która rozstrzygnie tryb pracy 10 grudnia". - To podejście niepoważne, a przede wszystkim niezgodne z prawem pracy - dodaje. W tle jest jeszcze wymiar czasu pracy przewidziany w Kodeksie pracy.