Niemiecki gigant ostro tnie zatrudnienie. Pracę straci 1500 pracowników

Niemiecki gigant chce w ciągu dwóch najbliższych lat zwolnić 1500 pracowników z dwóch swoich zakładów. Redukcja zatrudnienia ma objąć pracowników z zakładów produkujących części samochodowe.
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Zwolnienia mają dotyczyć osób zatrudnionych w dwóch zakładach - w Feuerbach i Schwieberdingen - informuje Reuters. Bosch tłumaczy, że chce dostosować poziom zatrudnienia do zmieniających się warunków na rynku, w tym popytu i nowoczesnych technologii w branży motoryzacyjnej. 

Zobacz wideo Jacek Tomkiewicz: Przegoniliśmy Portugalię i Grecję w PKB, ale trudno mówić, że poziom życia u nas jest dużo wyższy niż tam

Bosch: Stoimy przed znacznie większymi wyzwaniami

Zwolnienia mają objąć pracowników z działach rozwoju, administracji oraz napędów. "Stoimy przed znacznie większymi wyzwaniami, niż oczekiwano na początku roku. Nawet jeśli chcemy jak najlepiej utrzymać poziom zatrudnienia dzięki nowym produktom i szerokiej ofercie szkoleń, będziemy musieli dostosować to do sytuacji zamówień w niektórych obszarach" - przekazał Bosch.

Firma zapowiedziała, że chce osiągnąć ten cel poprzez przenoszenie pracowników do innych działów, wysyłając ich na wcześniejsze emerytury lub dobrowolne zwolnienia. Bosch dodał, że w tej sprawie prowadzone są rozmowy ze związkowcami. 

Niemcy na wstecznym biegu

Dane z niemieckiej gospodarki, póki co, nie są optymistyczne. Realny PKB Niemiec w trzecim kwartale bieżącego roku spadł o 0,4 proc. rok do roku i o 0,1 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem - wynika z odczytu Destatis. Gospodarka Niemiec skurczyła się nieznacznie w trzecim kwartale, ponieważ jest nadal obciążona słabą siłą nabywczą i wyższymi stopami procentowymi - analizował Reuters. "Niemiecka gospodarka na biegu wstecznym, ale spadek PKB jest w III kwartale minimalny (-0,1 proc. kw/kw). Nie przywiązywalibyśmy się do tej liczby - nie powstała w oparciu o pełne dane, rewizje ostatnio były znaczące. Generalnie, Niemcy nie urosły od I kwartału 2022" - informowali pod koniec października eksperci z Analizy Pekao na platformie X. 

Niemieccy eksperci patrzą jednak w przyszłość z większym optymizmem. Ich zdaniem recesja będzie trwać krótko i już w 2024 przewidują wzrost PKB o 1,3 proc r/r. Ale są to dane naprawdę bardzo mocno optymistyczne. Nieco inne wg. Deutsche Welle wyglądają te przedstawione przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). W 2024 roku oczekiwany jest wzrost, ale zaledwie o 0,6 proc., zaś w 2025 r. – o 1,2 proc. PKB. W listopadzie inflacja w Niemczech wyniosła 3,2 proc. i był to najniższy poziom od czerwca 2021 roku.

Więcej o: