Sam w sobie sylwester w świetle polskiego prawa nie jest dniem wolnym od pracy i nauki. Większość właścicieli sklepów w tym wyjątkowym terminie decyduje się jednak zredukować czas pracy swoim pracownikom. Za tego typu decyzją przemawiają zarówno zadowolenie personelu, który będzie miał możliwość przygotować się do świętowania, jak i kwestie ekonomiczne. W późniejszych godzinach jest bowiem znacznie mniejsze zainteresowanie ze strony klientów.
Sprawę zakupów w tegorocznego sylwestra dodatkowo komplikuje fakt, iż 31 grudnia przypada na niedzielę. Ponieważ w ostatnią niedzielę w grudniu obowiązuje zakaz handlu, możliwości zrobienia zakupów na ostatnią chwilę będą mocno ograniczone. Zamknięte będą wszystkie duże dyskonty spożywcze, galerie handlowe, markety budowlane i sklepy odzieżowe. W razie nagłej potrzeby uzupełnienia lodówki będziemy musieli polegać na małych sklepikach osiedlowych i placówkach, które funkcjonują na zasadzie franczyzy. Wśród nich można wymienić Żabkę czy Carrefour Express. W ich przypadku za ladą staną sami właściciele biznesu. Ratunkiem w podróży mogą okazać się także działy spożywcze na stacjach benzynowych.
W przeciwieństwie do sylwestra Nowy Rok, który zawsze przypada na 1 stycznia, jest dniem ustawowo wolnym od pracy i nauki. To kolejny dzień, w którym nie będzie możliwości zrobienia dużych zakupów spożywczych. Do naszej dyspozycji będą jednak sklepy franczyzobiorców, małe placówki osiedlowe, stacje benzynowe, a także apteki, kwiaciarnie i kawiarnie. Mając na uwadze, że przez dwa dni pod rząd dyskonty pozostaną zamknięte, warto pomyśleć o zrobieniu zapasów na imprezę sylwestrową już dzień przed świętowaniem, to jest w sobotę 30 stycznia.