Nowy rząd zapowiedział, że świadczenia dla rodzin zostaną utrzymane. Od 1 stycznia 2024 roku 500 plus zostanie podwyższone do kwoty 800 złotych. Jednak jeszcze w czasie kampanii wyborczej politycy obecnej koalicji rządzącej mówili o tym, żeby wprowadzić ograniczenia. - My proponowaliśmy 800+ dla pracujących. Nie należy się z tego wycofywać, ale ta poprawka dla pracujących myślę, że to jest ciekawe na przyszłość - mówił w lipcu w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL. "Super Express" zapytał czytelników, co sądzą o takim rozwiązaniu.
"Super Express" na swoim facebookowym profilu opublikował sondę, w której zapytał internautów, czy powinno się utrzymać 800 plus. Czytając opublikowane pod postem komentarze, widać, że większość z nich opowiadała się za tym, aby świadczenie wypłacać tylko osobom pracującym. Część czytelników dziennika podkreślała także, że środki powinni otrzymywać także rodzice samotnie wychowujący dzieci lub rodziny wielodzietne.
Obecnie świadczenie nie ma żadnych ograniczeń. Rządowy program przeznaczony jest dla wszystkich, którzy wychowują co najmniej jedno dziecko poniżej 18 roku życia. 800 plus, a wcześniej 500 plus, można otrzymać niezależnie od dochodu osiąganego przez rodzinę. Wnioski o przyznanie środków składa się do ZUS.
W listopadzie Instytut Badań Pollster na zlecenie "Super Expressu" opracował sondaż. Pytano w nim o to, czy program 800 plus powinien być uzależniony od dochodu w rodzinie. 63 proc. ankietowanych odpowiedziało się za tym, aby rząd wprowadził próg dochodowy. Natomiast 37 proc. uważa, że świadczenie powinno być wypłacane bez takiego ograniczenia.
Ja też jestem za takim progiem. 500 plus wprowadzono dla ludzi, którzy słabo przędą. Na przykład moja córka wychowuje dwoje dzieci, mają z mężem dobrą sytuacją materialną. Po co im jeszcze 500 zł razy dwa? Sytuacja polskiego budżetu nie jest dramatyczna, ale są zagrożenia. Trzeba to brać pod uwagę
- skomentował w dzienniku wyniki badania ekonomista prof. Ryszard Bugaj.