Program "19:30" odniósł sukces. TVP ujawniła, ile milionów osób obejrzało następcę "Wiadomości"

TVP ogłosiła sukces w sprawie czwartkowej oglądalności programu "19:30". Jak przekazała stacja, następca "Wiadomości" był "najliczniej oglądanym programem spośród wszystkich, które były nadawane tego dnia".
Program '19:30' w TVP
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek 21 grudnia zamiast "Wiadomości" wyemitowano pierwsze wydanie nowego serwisu informacyjnego TVP o nazwie "19:30". W międzyczasie trwało zamieszanie dotyczące mediów publicznych, które nowy rząd zamierza odpolitycznić. Pomimo trudności, TVP ogłosiło sukces dotyczący oglądalności.

Zobacz wideo Przepychanki przy zabarykadowanym wejściu do TVP. Posłowie PiS siłą weszli do budynku

TVP ujawniło oglądalność "19:30". Ilu widzów zobaczyło następcę "Wiadomości"?

TVP poinformowało, że program "19.30" został obejrzany w TVP1 przez prawie 4,2 miliona widzów, przy udziale na poziomie 32,6 procent. Natomiast w TVP Polonia serwis włączyło prawie 270 tysięcy widzów, a udział wyniósł 2,1 proc. Premierowa odsłona następcy "Wiadomości" w TVP1 "była najliczniej oglądanym programem spośród wszystkich programów, które były nadawane tego dnia".

Program "19:30" podsumował "Wiadomości". "Nie będzie chamstwa, nie będzie szczucia, nie będzie wykluczania"

W nowym programie informacyjnym "19:30" poinformowano, że TVP "wraca do swoich właścicieli, czyli widzów". - Do społeczeństwa, do wszystkich i do każdego niezależnie od światopoglądu, wieku, czy zainteresowań, religii - przekazano. Nowe władze zapowiedziały, że dotychczasowa oferta zostanie wzbogacona o kolejne pozycje. Nie jest to jednak jedyna zmiana, która nastąpi. - Nie będzie chamstwa, nie będzie szczucia, nie będzie wykluczania. Będzie budowanie wspólnoty. Nie będziemy dzielić, ale będziemy łączyć - powiedział nowy prezes TVP Tomasz Sygut.

Podsumowano również działalność poprzednika "19:30", czyli "Wiadomości". Zwrócono uwagę na paski, które niejednokrotnie zwracały uwagę widzów. Profesorka Katarzyna Kłosińska z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła, że język programu był skrajnie tendencyjny. - Nie opisywał rzeczywistości, tylko kreował, tworzył alternatywną rzeczywistość - oceniła ekspertka. Prowadzący Marek Czyż przekazał, że "aby budować wspólnotę narodową, trzeba zmienić język przekazu". 

Więcej o: