Kacper Jakub Kamiński od pięciu lat pracuje w Banku Światowym na stanowisku doradcy dyrektora wykonawczego. Na stronie internetowej instytucji wśród zakresu jego odpowiedzialności wymieniono takie działy jak: Transport i infrastruktura, Rozwój cyfrowy, Komisja: Budżet, Regiony: Bliski Wschód i Afryka Północna, a także Polska. Pierwsze informacje o ewentualnym odwołaniu Kamińskiego pojawiły się już pod koniec października. W międzyczasie ze swoim stanowiskiem w Banku Światowym pożegnał się także Jacek Kurski.
- W sytuacji zmiany gubernatora na ministra finansów to już jest bardzo proste. Według mojej wiedzy Andrzej Domański napisał już list do szwajcarskiego dyrektora, a ten go (Kacpra Kamińskiego - red.) odwołał. Prawdopodobnie dostanie dwa tygodnie na spakowanie się - powiedziało w rozmowie z portalem money.pl źródło powiązane z Bankiem Światowym. Zmiana może jednak nie nastąpić tak szybko z uwagi na urlopy, które przewidziane są dla pracowników instytucji pod koniec 2023 roku.
Kacper Jakub Kamiński, syn byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji, oraz wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Kamińskiego od lipca 2018 roku pracuje w Banku Światowym. Został zatrudniony w wieku 29 lat jako doradca wicedyrektorki wykonawczej Katarzyny Zajdel-Kurowskiej. Na tym stanowisku zarabia od 120 do 150 tysięcy dolarów rocznie (ok. 500-600 tysięcy złotych rocznie). Po nominowaniu Kacpra Kamińskiego na tę funkcję Mariusz Kamiński zapewniał "Gazetę Wyborczą", że nie zabiegał o posadę dla syna. Podkreślał, że ma on odpowiednie wykształcenie - studia prawnicze ze specjalizacją w prawie gospodarczym.
- Jacek Kurski został odwołany ze stanowiska w Banku Światowym. Tymczasowo zastąpił go na stanowisku minister finansów Andrzej Domański. Z czasem ma jednak zostać powołany jego zastępca - przekazał we wtorek (19 grudnia) podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Domański zastępuje Glapińskiego. "To kluczowy krok do odwołania Jacka Kurskiego"