Była posłanka PiS z posadą w komunikacyjnej spółce. "Zna się, bo jeździła autobusami!"

Anna Paluch otrzymała posadę w zarządzie spółki Małopolskie Dworce Autobusowe. Jakie ma do tego kwalifikacje? Tłumaczyć to próbował radny z PiS Bogdan Pęk. - Zna się, bo jeździła autobusami! - powiedział.
Anna Paluch
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Anna Paluch była posłanką z ramienia Prawa i Sprawiedliwości przez pięć kadencji. W październikowych wyborach parlamentarnych nie uzyskała jednak wystarczającej liczby głosów, aby wejść do Sejmu. Kilka dni temu okazało się, że polityczka objęła nowe stanowisko. Została członkinią zarządu spółki Małopolskie Dworce Autobusowe. Wspomniane przedsiębiorstwo zarządza dworcami autobusowymi w Nowym Sączu oraz Krakowie, a należy do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie.

Zobacz wideo Błaszczak o Kamińskim i Wąsiku: Będą więźniami politycznymi

Była posłanka PiS z posadą w komunikacyjnej spółce. "Zna się, bo jeździła autobusami!"

Według informacji Onetu w zdobyciu posady Annie Paluch miał pomóc partyjny kolega i wicemarszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka. - Nasz urząd bardzo dba o rozwój komunikacji samorządowej w Małopolsce. Zarówno tej autobusowej, jak i kolejowej - przekazał w rozmowie z portalem i dodał, że jego zdaniem "ta zmiana pomoże w realizacji celów", jakie stawia sobie przedsiębiorstwo.

O to, dlaczego Anna Paluch została zatrudniona w Małopolskich Dworcach Autobusowych, został zapytany radny Bogdan Pęk. Nagranie fragmentu odpowiedzi zamieścił w mediach społecznościowych inny radny, Krzysztof Nowak. - Pada słowo o panią posłankę Paluch, że ona na autobusach się nie zna. Zna się, bo jeździła autobusami, widziała, jak to było! - uniósł się Pęk, co wywołało śmiech.

Przypomnijmy, na początku czerwca w mediach pojawiła się informacja, że posłanka PiS Anna Paluch od 30 lat wynajmuje mieszkanie komunalne w Krościenku nad Dunajcem o powierzchni 38,3 m kw, za które płaci niski czynsz. Kwota, jaką musi uiścić to zaledwie 116,43 zł, podczas gdy jej miesięczne zarobki wynosiły ponad 25 tys. złotych. W czasie, gdzie trzy rodziny czekają na ten lokal, Anna Paluch buduje nowy dom warty - jej zdaniem - 600 tys. Niski czynsz budził sprzeciw opinii publicznej. - To jest skandaliczne, bo posłanka nie należy do ludzi biednych. Wprost przeciwnie - mówili wtedy mieszkańcy miejscowości w rozmowie z Onetem.

***

Więcej o: