Mroczne miasto. Mieszkańcy jeździli kolejką na górę, by zobaczyć słońce

Pewne norweskie miasto jest "ukryte" w dolinie, a mieszkańcy jeżdżą kolejką na górę, aby zobaczyć słońce. Z podobnym problemem mierzy się włoska wioska. Problem poniekąd rozwiązało "sztuczne słońce".
Rjukan
Fot. Shutterstock

Miasto Rjukan położone jest w głębokiej dolinie, około 150 km na zachód od Oslo w Norwegii. Promienie słoneczne nie docierają tam przez sześć miesięcy w roku - od września do marca. Oznacza to, że mieszkańcy Rjukan w okresie jesienno-zimowym praktycznie żyją w mroku. Jedyną nadzieją na "złapanie" promieni słonecznych było skorzystanie z kolejki linowej Krossobanen, aby dotrzeć na szczyt góry.

Zobacz wideo Jak opłacalna jest energia wiatrowa?

Słońce nie docierało do Rjukan. Lustra wszystko zmieniło

Rjukan powstało na początku XX wieku, pierwotnie jako miasto pracownicze dla osób zatrudnionych przy elektrowni wodnej firmy Norsk Hydro. Według stanu na 2021 rok miasto zamieszkują ok. 3 tysiące ludzi. Założyciel firmy, norweski inżynier Sam Eyde, w 1913 roku po raz pierwszy zaproponował oświetlenie miasta z pomocą systemu ruchomych luster. Jednak technologia nie była na wystarczającym poziomie, aby można było zrealizować jego koncepcję, więc ostatecznie zdecydowano się na kolejkę linową, która powstała w 1928 roku.

Rjukan
RjukanFot. Flickr / grob831 (CC BY 2.0)

Po wielu latach pomysł oświetlenia miasta z pomocą luster powrócił dzięki artyście Martinowi Andersenowi i tym razem udało się go zrealizować. Trzy wielkie lustra o łącznej powierzchni ok. 50 metrów kwadratowych zainstalowano na zboczach gór, na wysokości 450 metrów ponad rynkiem w Rjukan. Urządzenie zostało przetransportowane helikopterem. System jest sterowany komputerowo i zasilany energią słoneczną. Lustra "podążają za słońcem", ale oświetlają tylko główny plac w mieście Rjukan.

 

Projekt pochłonął równowartość 851 tys. dolarów, a mieszkańcy norweskiego miasta świętowali pod koniec października 2013 roku, gdy system luster został uruchomiony po raz pierwszy. Promienie słoneczne docierają do rynku w Rjukan już od ponad 10 lat. - Lustro słoneczne wiele znaczy dla Rjukan, zarówno dla turystyki, jak i dla przemysłu. To idealne połączenie technologii i sztuki - mówił w 2013 r. burmistrz Rjukan Steinar Bergsland w rozmowie z CNN.

System luster w Rjukan
System luster w RjukanFot. Shutterstock

Rjukan, Viganella i polskie Budniki. Co je łączy?

Z niemal identycznego rozwiązania skorzystała wcześniej położona we Włoszech wioska Viganella (zamieszkiwana przez 163 osoby według danych z 2016 roku), która ze względu na swoje położenie w dolinie pozostaje odcięta od światła słonecznego przez 83 dni między listopadem a styczniem. Pod koniec 2006 r. nad zboczem góry postawiono wielkie lustro, które odbija promienie słoneczne w kierunku wioski.

Sterowane komputerowo lustro ze stalowej blachy o powierzchni 40 metrów kwadratowych i masie 1,1 tony oświetla teren rynku głównego. Projekt pochłonął 100 tys. euro.

 

Jako ciekawostkę warto dodać, że w Polsce również mamy takie miejsce, do którego przez wiele dni nie dociera światło słoneczne. W Budnikach w Karpaczu na Dolnym Śląsku co roku 26 listopada organizowane jest "pożegnanie słońca" przez miłośników tego regionu. Natomiast po 113 dniach, czyli 19 marca następnego roku odbywa się uroczystość "przywitania słońca".

Więcej o: