Zarobił w TVP ponad 3 mln zł w trzy lata, a 99 proc. Polaków go nie zna. Był prawą ręką Kurskiego

Wypływają kolejne szokujące dane na temat zarobków w TVP. Jak się okazuje, miliony płynęły nie tylko do czołowych "gwiazd" mediów publicznych, ale także do osób niewystępujących na co dzień przed kamerą.
Jacek Kurski jako prezes TVP. Warszawa, 29 lipca 2020 r.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Pod koniec ubiegłego roku Dariusz Joński z KO ujawnił szokujące zarobki czołowych propagandystów TVP. Teraz poseł przedstawił kolejny dokument z telewizji publicznej dotyczący pensji jednego z jej dyrektorów. 

Zobacz wideo Dlaczego prezes Kaczyński dzwonił do prezesa TVP o 3 w nocy? "Zaryzykowałem"

3 mln złotych w trzy lata. Zarobki "prawej ręki" Kurskiego szokują

"Prawa ręka Jacka Kurskiego, były szef młodzieżówki Solidarnej Polski zarobił ponad 3 mln w 3 lata w TVP! Po objęciu posady prezesa Telewizji Polskiej przez Jacka Kurskiego w 2016 został mianowany zastępcą dyrektora Biura Spraw Korporacyjnych TVP (nie dysponując wyższym wykształceniem oraz nie posiadając zdanej matury, którą to zdał dopiero w 2019 r.) Od 2023 r. zatrudniony w Narodowym Banku Polskim" - napisał Joński na platformie X. 

Kim jest Paweł Gajewski?

Paweł Gajewski był asystentem Jacka Kurskiego w Solidarnej Polsce. Działał w partyjnej młodzieżówce, a ponad 10 lat temu został wybrany do Rady Głównej SP - czytamy na wirtualnemedia.pl. Gdy Jacek Kurski został szefem TVP, Gajewski został najpierw zastępcą dyrektora biura spraw korporacyjnych, a potem wicedyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Trzy lata temu kierował TVP 3, a za prezesury Mateusza Matyszkowicza znów wrócił na stanowisko wicedyrektorskie w TAI. W ubiegłym roku Gajewski złożył wypowiedzenie. Uważany za bliskiego współpracownika Kurskiego "jest również producentem filmów TVP o Krzysztofie Krawczyku, Maryli Rodowicz i Annie Przybylskiej" - przypomina serwis press.pl.

Gigantyczne pensje gwiazd TVP. Tak wyglądały zarobki Adamczyka, Pereiry i Olechowskiego 

W grudniu ubiegłego roku Joński opublikował inne dane dotyczące zarobków w telewizji publicznej. Z ujawnionych informacji wynikało, że Michał Adamczyk jako szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej zarobił od kwietnia br. ok. 372,6 tys. zł brutto. Do tego dochodziło ponad 1,1 mln zł "z tytułu umów cywilnoprawnych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej". Dobrze ustawili się również jego wierni kompanii z telewizji publicznej.

Samuel Pereira, który w kwietniu został wiceszefem TAI, zarobił do tej pory blisko 440 tys. zł brutto. Marcin Tulicki, również jako wicedyrektor TAI, zarobił od maja ponad 417 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć 296 tys. brutto "z tytułu umów cywilnoprawnych".

Michał Rusinek: 'Michał Adamczyk wpisał się w mit okna papieskiego, w którym pojawiał się niegdyś Jan Paweł II'. Na zdjęciu: Michał Adamczyk podczas manifestacji w obronie TVP, 14 grudnia 2023 r.
Michał Rusinek: 'Michał Adamczyk wpisał się w mit okna papieskiego, w którym pojawiał się niegdyś Jan Paweł II'. Na zdjęciu: Michał Adamczyk podczas manifestacji w obronie TVP, 14 grudnia 2023 r.Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Z pisma, które opublikował poseł Joński, wynika także, że Jarosław Olechowski, który do kwietnia tego roku był szefem TAI, może pochwalić się ponad milionowym zarobkiem plus ponad 400 tys. zł brutto z tytułu umów cywilnoprawnych.

Rafał Kwiatkowski, inny z szefów TAI, zarobił prawie 367 tys. zł brutto. Jak podawała Gazeta.pl, pozostał on na stanowisku po ubiegłotygodniowych zmianach władz w mediach publicznych, gdyż odpowiada za sprawy techniczne.

Więcej o: