Zbigniew Ziobro wspierał telewizję Roberta Bąkiewicza. TVMN dostała 200 tys. zł. "Konflikt interesów"

Zbigniew Ziobro zlecał Telewizji Media Narodowe, prowadzonej przez Roberta Bąkiewicza, spoty promujące Fundusz Sprawiedliwości. Na ten cel resort sprawiedliwości przeznaczył łącznie 200 tysięcy złotych. Kiedy TVN24 ujawnił ten proceder, członek zarządu TVMN Piotr Barełkowski zarzucił stacji "nieetyczne zwalczanie konkurencji".
Zbigniew Ziobro i Robert Bąkiewicz (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl / Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

TVN24 poinformował, że Zbigniew Ziobro finansował Telewizję Media Narodowe Roberta Bąkiewicza poprzez zamawianie tam spotów promujących Fundusz Sprawiedliwości. Reporter programu "Czarno na białym" Artur Warcholiński ustalił, że od 5 czerwca do 30 listopada 2023 roku spółka prowadzona przez Bąkiewicza dostała łącznie 200 tys. zł. 

Zobacz wideo Studio Biznes odc. 178

Zbigniew Ziobro finansował telewizję Roberta Bąkiewicza. "To jest konflikt interesów"

Według doniesień TVN24 telewizja nadaje głównie w lokalnych sieciach kablowych takich jak Fastar, Jura Online, Aura albo Neo-Trix. Telewizja Media Narodowe nie sprzedaje sama reklamy na swojej antenie i nie jest objęta pomiarem oglądalności przez firmę Nielsen, co utrudnia monitorowanie zainteresowania nią. Pomimo to Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło emisję spotów promujących Fundusz Sprawiedliwości. W tym czasie Robert Bąkiewicz, dotychczas znany głównie jako nadmiernie aktywny uczestnik Marszów Niepodległości, został politykiem Suwerennej Polski i kandydatem tej partii na listach PiS w wyborach parlamentarnych

- To jest konflikt interesów - oceniił w rozmowie z TVN24 dr Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego, który zajmuje się między innymi zagadnieniami korupcji. Portal zaznaczył, że sytuacja jest bardzo wątpliwa z punktu interesu publicznego, biorąc pod uwagę, że sprawa toczy się o publiczne pieniądze. Ponadto podkreślono, że Fundusz Sprawiedliwości dysponuje środkami zasądzonymi od sprawców przestępstw po to, by wspierać ofiary przestępstw, a Robert Bąkiewicz został prawomocnie skazany na początku listopada na rok prac społecznych i 10 tys. zł nawiązki dla aktywistki, którą poturbował podczas protestów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej w sprawie aborcji.

Ministerstwo Sprawiedliwości analizuje wydatki. Członek zarządu TVMN zarzuca TVN "nieetyczne zwalczanie konkurencji"

Reporter Artur Warcholiński dowiedział się, że obecnie w resorcie trwa analiza wydatków z Funduszu Sprawiedliwości. Ponadto umowy będą przedmiotem audytu wewnętrznego. - Na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy wyżej wymieniony cel został zrealizowany poprzez świadczenia wynikające z umów zawartych w 2023 roku z Telewizją Media Narodowe - przekazało stacji biuro prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości.

Członek zarządu TVMN Piotr Barełkowski, podczas rozmowy z serwisem Wirtualnemedia.pl, przekazał swoje wątpliwości dotyczące emisji materiału. - Faktycznie, w zeszłym roku emitowaliśmy spoty Funduszu Sprawiedliwości, podobnie jak inne stacje, w tym TVP. Jednak atak TVN24 akurat na naszą stację mogę potraktować tylko jako nieetyczny czyn zwalczania konkurencji. Tekst jest tendencyjny, pełen nieścisłości dotyczących TVMN, a przecież dane zasięgowe i koncesyjne są ogólnodostępne. Widać, że po porażce z TV Republika, dziennikarze TVN24 obawiają się rywalizacji z naszym kanałem i dlatego grają nie fair - stwierdził Barełkowski.

Więcej o: