Portal ustalił, że Olechowski miał też umowę o zakazie konkurencji, "choć PAŻP jest jedyną instytucją w Polsce zatrudniającą kontrolerów ruchu lotniczego".
Jarosław Olechowski był jedną z twarzy TVP za czasów rządów PiS. Pracował przy "Wiadomościach" TVP, programem kierował od 2017 r., a rok później został szefem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. W ubiegłym roku z telewizji został odwołany. Następnie był doradcą społecznym w Ministerstwie Aktywów Państwowych u ministra Jacka Sasina, a w czerwcu 2023 r. został pełnomocnikiem zarządu Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej ds. komunikacji i mediów. Prezeską PAŻP była wtedy Anita Oleksiak. Od 4 stycznia bieżącego roku szefową jest Magdalena Jaworska-Maćkowiak, która w przeszłości kierowała już instytucją. "Tego dnia - jak wynika z odpowiedzi służb prasowych PAŻP na pytania tvn24.pl - Jarosław Olechowski został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy. Wcześniej (22 grudnia 2023 roku) uprzedził odwołanie swojej szefowej i sam złożył wypowiedzenie" - czytamy w artykule. Tvn24.pl podaje, że zgodnie z obowiązującym w PAŻP regulaminem wynagradzania stawka na stanowisku zajmowanym przez Olechowskiego mieści się w przedziale od 12 tys. do 22 tys. zł. Jak nieoficjalnie dowiedział się portal, były gwiazdor TVP zarabiał maksymalną stawkę.
Olechowski miał mieć także wpisaną w umowę formułę o zakazie konkurencji, a PAŻP to jedyna agencja w kraju zatrudniająca i nadzorująca kontrolerów ruchu lotniczego. Zakaz został jednak uchylony. Do tego wszystkiego dochodziły także nagrody. "W okresie zatrudnienia (...) z tytułu uznaniowych składników wynagradzania otrzymał łącznie kwotę, nie przekraczającą 11 procent jego wynagrodzenia w okresie, w którym pozostawał w zatrudnieniu" - poinformowało biuro prasowe PAŻP.
Kilka dni temu Wirtualna Polska podała, że Jarosław Olechowski został w Pekao S.A "doradcą wiceprezesa Piotra Zborowskiego, uważanego za człowieka Jacka Sasina". Zdaniem WP Olechowski pojawił się w banku jako doradca zarządu. Pekao to bank kontrolowany przez państwo (ponad 30 proc. udziałów należy do Polskiego Zakładu Ubezpieczeń i Polskiego Funduszu Rozwoju).
To ten, który odpowiadał za informację, czyli propagandę i kłamstwa w Telewizji publicznej. Ten, który z tytułu funkcji dyrektora TAI w 2023 zarobił prawie półtora miliona złotych. Półtora miliona za organizowanie kłamstwa na skalę największą w Polskiej historii. W momencie, w którym to koryto zostało od niego odsunięte, to wiecie gdzie się znalazł? W banku. Jest teraz doradcą zarządu w banku. Koledzy załatwili. Koledzy, którzy jeszcze przez chwilę w tych bankach decydują
- grzmiał w środę z sejmowej mównicy premier Donald Tusk.
- Nikt z was nie ukryje się na dłuższą metę w żadnym z banków, bo tam też zrobimy porządek - dodał premier.
Nazwisko Jarosława Olechowskiego pojawia się na liście szefów TVP ujawnionej przez posła KO Dariusz Jońskiego w kontekście bajońskich zarobków w tej stacji za rządów PiS. Z pisma, które opublikował Joński, wynika także, że Jarosław Olechowski, który do kwietnia ubiegłego roku był szefem TAI, może pochwalić się ponad milionowym zarobkiem plus ponad 400 tys. zł brutto z tytułu umów cywilnoprawnych.
Olechowski znalazł się wśród innych "kolegów-milionerów" z TVP. Michał Adamczyk jako szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej zarobił od kwietnia ubiegłego roku ok. 372,6 tys. zł brutto. Do tego doszło ponad 1,1 mln zł "z tytułu umów cywilnoprawnych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej". Samuel Pereira od kwietnia ub. roku zarobił blisko 440 tys. zł brutto, a Marcin Tulicki, jako wicedyrektor TAI, zarobił od maja do końca 2023 r. ponad 417 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć 296 tys. brutto "z tytułu umów cywilnoprawnych".