Zdążyli! Senat przyjął ustawę budżetową bez poprawek. Czekamy na ruch Dudy

Senat uchwalił ustawę budżetową na 2024 rok. Nie wprowadzono w niej żadnych poprawek. Teraz ustawa trafi do prezydenta Andrzeja Dudy, który nie będzie mógł jej zawetować. Nie oznacza to jednak, że ją podpisze.
Senat (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Chwilę przed deadlinem, ale się udało. Nowa rządowa koalicja musiała uchwalić budżet do 29 stycznia, wtedy bowiem mijają cztery miesiące, od kiedy projekt ustawy trafił do Sejmu. Jeśli nie wywiązano by się z tego przed tym terminem, to art. 225 Konstytucji pozwala prezydentowi rozwiązać parlament i ogłosić nowe wybory. Powierzenie przez Andrzeja Dudę straceńczej misji utworzenia rządu w pierwszym kroku konstytucyjnym Mateuszowi Morawieckiego pobudziło obawy, że budżetu nie da się uchwalić. Ostatecznie, tak się nie stało. 

Zobacz wideo Sebastian Ogórek o nowym budżecie

Senat przyjął budżet na 2024 rok

W przyjętym przez Senat budżecie na 2024 rok zagwarantowano środki na realizację postulatów nowego rządu, m.in. 30 proc. podwyżki dla nauczycieli i 20 proc. dla pracowników budżetówki, a także finansowanie in vitro (500 mln zł). Przewidziano w nim również pieniądze na programy społeczne, np. 800 plus, 13. i 14. emerytury oraz podwójną waloryzację rent i emerytur. Regulacja zakłada, że dochody państwa wyniosą 682 mld zł, a wydatki 866 mld zł. To oznacza, że deficyt wyniesie 184 mld zł.

Senat nie wprowadził w budżecie żadnych poprawek. Za budżetem głosowało 62 senatorów. Przeciw było 30, a żaden nie wstrzymał się od głosu. Zanim senatorowie zagłosowali za przyjęciem budżetu, odbyła się Komisja Budżetu i Finansów Publicznych, która rekomendowała jego przyjęcie bez poprawek. 

Co zrobi Andrzej Duda?

Teraz ustawa budżetowa trafi do prezydenta. Andrzej Duda może ją podpisać lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Ten drugi ruch nie spowoduje jednak rozwiązania Sejmu. Co ważne prezydent nie może zawetować ustawy budżetowej. Na kolejny krok prezydent ma tydzień. Jeśli zdecyduje wysłać ustawę do Trybunału, ten będzie miał dwa miesiące na przygotowanie orzeczenia. 

Więcej o: