Nawet 3300 zł miesięcznie przez rok na dziecko? Wkrótce to może być możliwe

Kolejne transfery społeczne nie mają istotnego wpływu na poziom dzietności w Polsce - choć oczywiście zwiększają dochody do dyspozycji rodzin. Po wejściu w życie babciowego, co według deklaracji rządu ma stać się w drugiej połowie roku, łącznie na drugie (lub kolejne) dziecko będzie można dostawać nawet 3300 zł przez rok lub 2800 zł przez dwa lata.
Kwoty transferów na dzieci w 2024 r.
wykres Gazeta.pl // gotówka (zdjęcie ilustracyjne), fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Od stycznia na każde dziecko przysługuje już 800 plus, nie 500 zł jak do tej pory. Od 2022 r. na drugie i kolejne dziecko w wieku 1-3 lat, (niezależnie od dochodu i aktywności zawodowej rodziców) można otrzymać także Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, w kwocie 1000 zł miesięcznie przez rok lub 500 zł miesięcznie przez dwa lata. Wprowadzono żłobkowe - dopłatę w kwocie 400 zł na pobyt w żłobku (lub w klubie dziecięcym albo u dziennego opiekuna) dziecka, na które nie przysługuje RKO.

Teraz rząd zapowiada kolejny program - Aktywny Rodzic, znany jednak bardziej pod nazwą "babciowe". Jego twórcy wyraźnie zapowiadali, że ma on obowiązywać obok dwóch poprzednich, a nie np. w miejsce Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego. 

Zobacz wideo Pierwsze postulaty Tuska. 30% podwyżki dla nauczycieli, "babciowe" i kontynuacja świadczeń wychowawczych

Babciowe w drugiej połowie roku

Środki na program Aktywny rodzic przewidziano już w budżecie na ten rok. Zgodnie z programem wyborczym Koalicji Obywatelskiej oraz innymi zapowiedziami, program ma polegać na transferze 1500 zł miesięcznie na każde dziecko w wieku do 3 lat, po powrocie matki do pracy po "urlopie" macierzyńskim. 

Babciowe obejmuje tysiąc pięćset złotych na zapewnienie opieki nad małym dzieckiem do lat trzech, ale w takiej formie, żeby był realizowany cel opiekuńczy i aktywizacyjny. Chodzi o to, aby matki, rodzice mogli łączyć rolę zawodowe z rolami rodzicielskimi

- zapowiedziała w poniedziałek w komentarzu dla tvn24.pl ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Wiceszefowa resortu Aleksandra Gajewska dodała, że według założeń program ruszy w trzecim kwartale 2024 r. - Zależy nam, aby system był prosty i zachęcał rodziców, aby z niego korzystać. Będzie on oparty o zasady, jakie dzisiaj kojarzymy ze świadczeniem rodzinnym 800 plus - zapowiedziała.

W kampanii wyborczej Koalicji Obywatelska argumentowała, że program ma służyć aktywizacji mam, które deklarują chęć powrotu na rynek pracy. "Ponad 90 proc. mam chce wrócić do zawodu, ale aż 50 proc. z nich zostaje w domu do trzecich urodzin dziecka" - przekonywano w materiałach. Choć program został nieformalnie nazwany "babciowym", to byłoby wypłacane rodzicom dziecka i to niezależnie od formy opieki nad dzieckiem w trakcie pracy matki. "Pieniądze można przeznaczyć na żłobek, opiekunkę lub podzielić się z babcią sprawującą opiekę" - wynika z materiałów KO.

Na razie projektu ustawy (a więc sformalizowania tej zapowiedzi wyborczej) nie ma. 

Nawet 3300 zł miesięcznie na dziecko przez rok

Gdy doda się wszystkie świadczenia, które będą przysługiwały na dziecko po wejściu w życie "babciowego", to okaże się, że będzie to kwota nawet 3300 zł przez rok lub 2800 zł przez dwa lata. Tyle da 800 plus, "babciowe" (1500 zł) oraz Rodzinny Kapitał Opiekuńczy (1000 zł miesięcznie przez rok albo 500 zł przez dwa lata). Oczywiście, Rodzinny Kapitał Opiekuńczy nie obowiązuje na pierwsze dziecko, dopiero na kolejne. Dla porównania, jeszcze w 2023 r. w takim maksymalnym wariancie można było otrzymać na dziecko 1500 zł na miesiąc (500 plus oraz 1000 zł kapitału opiekuńczego). Rzecz jasna należy też podkreślić, że po ukończeniu przez dziecko trzech lat łączna kwota wsparcia spada "tylko" do 800 zł z tytułu 800 plus (ewentualnie 1200 zł, jeśli na dziecko przysługuje jeszcze żłobkowe).

Żłobkowe jest niejako alternatywą wobec Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego. Obowiązuje na pierwsze dziecko, a na kolejne tylko ewentualnie w wieku poniżej roku i powyżej trzech lat (jeśli chodzi wtedy do żłobka), lub jeśli rodzina nie decyduje się na RKO.

W tabeli poniżej wykaz świadczeń, które przysługuje i przysługowałoby po wejściu zapowiadanych programów, co miesiąc na dziecko w określonym wieku (niezależnie od poziomu dochodów rodziny, sytuacji rodzinnej itp. - czyli wykluczając np. zasiłek rodzinny).

embed

Warto zwrócić uwagę na ewolucję kwestii (i wysokości) transferów dla rodzin z dziećmi na przestrzeni ostatniej niespełna dekady. Przed 2016 r. jedynym takim niezależnym od dochodu albo sytuacji rodzinnej "bonusem" dla rodziców była ulga na dziecko (ale dopiero drugie i kolejne, na pierwsze wtedy i teraz nadal obowiązuje limit dochodów 112 tys. rocznie). Nawet "becikowe", czyli jednorazowe 1000 zł na nowonarodzone dziecko, od 2013 r. było i jest już zależne od dochodu na osobę w rodzinie.

Od kwietnia 2016 r. niezależnie od dochodu, zaczęło obowiązywać 500 plus na drugie i kolejne dziecko (na pierwsze tylko przy niższych zarobkach). Od lipca 2019 r. 500 plus objęło wszystkie dzieci bez wyjątku. Od stycznia 2022 r. ruszył Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, wtedy też wystartowało żłobkowe. Od stycznia 2024 r. 500 plus zmieniło się w 800 plus, a jeszcze w tym roku do tej gamy ma zostać dodane "babciowe". W międzyczasie pojawiło się też m.in. dofinansowanie 300 zł na start na dziecko w wielu szkolnym (raz do roku).

Czy to ma jakieś znaczenie?

Rzecz jasna zasadne jest pytanie o cele tych transferów dla rodzin z dziećmi. Początkowo 500 plus miało być m.in. programem prodemograficznym. Patrząc na spadający w ostatnich latach wskaźnik dzietności trudno jednak bronić tego argumentu (choć część osób przekonuje, że bez programu liczby byłyby jeszcze gorsze). W 2022 r. wskaźnik wyniósł 1,26 (niższy był poprzednio w 2005 r.), w 2023 r. zapewne spadł w okolice albo nawet poniżej 1,2.

Z drugiej strony, 800 plus przyczyniło się m.in. do spadku skali ubóstwa wśród dzieci. Poprawia też po prostu jakość życia rodzin.

embed

Gdy wprowadzano w 2022 r. Rodzinny Kapitał Opiekuńczy i żłobkowe, argumentowano to m.in. potrzebą dodatkowego wsparcia dla kobiet w powrocie na rynek pracy. Jednocześnie rodzinie, w której mama (lub tata) decyduje się na pozostanie z dzieckiem w wieku 1-3 lat w domu, daje pewne dodatkowe (500 zł czy 1000 zł to niewiele, ale jednak zawsze coś) zaplecze finansowe. Podobne cele - choć z jeszcze większym naciskiem na aktywizację zawodową matek, bo tym razem powrót do pracy to kluczowy warunek - przyświecają idei "babciowego".

Dane wskazują, że rzeczywiście aktywność zawodowa młodych mam (z dziećmi w wieku 1-3 lata) jest wyraźnie niższa względem innych kobiet. W obliczu zmian demograficznych "wyciąganie" mam z bierności zawodowej może być też sposobem na więcej rąk do pracy. Z drugiej strony, część ekspertów przekonuje, że państwo powinno mocniej wspierać rodziców aby mogli łatwiej łączyć opiekę nad małymi dziećmi z pracą zawodową (np. poprzez elastyczne zatrudnienie) niż zachęcać ich finansowo, żeby cedowali te obowiązki opiekuńcze np. na żłobki. 

***

Zapraszamy do wysłuchania rozmów ze "Studia Biznes" Gazeta.pl w dużych serwisach streamingowych, np. tu:

Więcej o: