Zamrożenie cen prądu nie dla każdego. Resort ujawnił, kto będzie mógł liczyć na wsparcie

Przy zamrożeniu cen prądu będzie obowiązywał próg dochodowy - poinformowała ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w Polsat News. Kryterium ma sprzyjać osobom o trudnej sytuacji finansowej.
Ceny prądu (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Aleksandra Koszyk / Agencja Wyborcza.pl

Ceny prądu zostały zamrożone do czerwca 2024 roku ustawą uchwaloną jeszcze w 2023 roku. Zgodnie z przepisami maksymalne ceny prądu dla gospodarstw oraz małych i średnich firm zostały utrzymane na maksymalnym poziomie 412 zł za MWh netto, ale tylko do określonego limitu zużycia. Pytana o dalsze decyzje ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ujawniła 7 lutego w Polsat News, że resort przygotowuje przepisy na drugą połowę roku, mają one jednak różnić się od dotychczasowych.

Zobacz wideo Piotr Kuczyński: Z Orlenu trzeba będzie wydzielić prasę, PGNiG i Energę

Ceny prądu będą zamrożone nie dla wszystkich? Paulina Hennig-Kloska ujawniła plany rządu

Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że rząd chce się skupić przede wszystkim "na pomocy osobom dotkniętym ubóstwem energetycznym o gorszym statusie finansowym". W związku z tym ministerka ujawniła, że przy zamrożeniu cen prądu będzie obowiązywał próg dochodowy. Szczegóły kryterium nie są jeszcze określone, a rząd ma ogłosić je wraz z ustawą. - Kalkulujemy dziś też poziom cen i obserwujemy rynek, by najlepiej skalkulować pomoc dla obywateli - wyjaśniła Paulina Hennig-Kloska. Ministerka oszacowała, że propozycje przepisów powinny być gotowe w ciągu 2-3 tygodni. 

Paulina Hennig-Kloska o elektrowniach atomowych: Określimy, czy harmonogram PiS jest realny

Podczas rozmowy pojawił się również wątek elektrowni atomowych. - Na ten rok przewidziana jest aktualizacja programu jądrowego, określimy, czy harmonogram przygotowany przez rząd PiS jest realny - tłumaczyła ministerka i dodała, że na razie "spółka pracuje płynnie i nie dzieje się nic, co wpłynęłoby na spowolnienie prac".

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, z analiz firmy Optimal Energy dla money.pl wynika, że w niektórych przypadkach podwyżki cen prądu od czerwca mogą sięgać niemal 80 procent. Wzrost cen szczególnie odczują gospodarstwa domowe zużywające średnio około 1500 kWh na rok i te, których roczne zużycie wynosi ok. 4000 kWh. Wyliczenia podane przez money.pl ujawniają, że opłaty za energię dla czteroosobowej rodziny, która mieszka w domu o pow. 150 mkw, mogą wzrosnąć o 57 proc. 

Więcej o: