Jak wynika z najnowszego raportu BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK, w ciągu dwóch lat zadłużenie firm zajmujących się produkcją i sprzedażą pieczywa i wyrobów cukierniczych wzrosło o blisko 50 mln zł. Dotyczy to aż 948 piekarń i ponad 300 właścicieli sklepów (w tym przedsiębiorstwa aktywne, zawieszone i zamknięte).
Według danych zarejestrowane nieopłacone kredyty i faktury w tej branży przekroczyły pod koniec ubiegłego roku kwotę 247 mln zł. Oznacza to wzrost o 9 mln zł względem poprzedniego roku i niemal 47 mln zł więcej niż dwa lata temu. W górę poszło także średnie zadłużenie firm w tym sektorze. Pod koniec 2023 roku zadłużenie producentów wynosiło średnio 242 267 zł, czyli o 20 proc. więcej niż na koniec 2021 roku. Z końcem ubiegłego roku sprzedawcy borykali się natomiast z zadłużeniem na średnią kwotę 54 972 zł. To o 23 proc. więcej niż w końcówce 2021 roku.
Wśród czynników, które najbardziej uderzają w piekarnie i cukiernie, można wymienić wzrost cen gazu i surowców, a także coraz wyższe koszty pracy. Tendencje te przekładają się na ceny sprzedawanych przez nich pączków. Podczas gdy jeszcze rok temu w cukierni mogliśmy nabyć je za około 3-4 zł za sztukę, dziś do tej kwoty należy doliczyć co najmniej złotówkę. W droższej kawiarni cena pączka może wynieść nawet kilkanaście zł.
Jednocześnie niezmienna pozostaje kwestia liczby pączków, które Polacy zjadają przy okazji tłustego czwartku. Przeciętny obywatel zjada od dwóch do trzech słodkich wypieków. Tendencję spadkową można zauważyć w statystykach spożywania pieczywa. W 2003 roku Polacy spożywali około 9 kg pieczywa miesięcznie. Badania prowadzone pod koniec 2022 roku ujawniły, że wskaźnik ten spadł do nieco ponad 5 kg miesięcznie.