"Komisja Europejska jest gotowa zaakceptować pakiet niedawnych zobowiązań politycznych jako wystarczający do uruchomienia pierwszej wypłaty z prawie 60 mld euro dotacji i pożyczek, które były zablokowane ze względu na obawy związane z praworządności" - pisze agencja.
KE dotychczas odmawiała przekazania Polsce unijnej pomocy z Funduszu Odbudowy do czasu spełnienia przez nią szeregu warunków, tzw. kamieni milowych, które m.in. koncentrują się na odwróceniu kontrowersyjnych zmian w sądownictwie. Bloomberg zaznacza, że po zatwierdzeniu przez KE decyzja nadal będzie wymagała zgody państw członkowskich UE, co oznacza, że faktyczne płatności mogą nastąpić w późniejszym terminie.
We wtorek 20 lutego w Brukseli odbyło się spotkanie ministrów do spraw europejskich, w trakcie którego Polska miała domagać się zakończenia procedury z artykułu 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Aby to się stało, trzeba spełnić konkretne warunki. - Te projekty ustaw, które muszą być przyjęte przez nasz parlament, dotyczą statusu Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, także statusu sądów powszechnych, rozdzielenia urzędu ministra sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej - wskazał Adam Bodnar.
Procedura z art. 7 w grudniu została wszczęta wobec Polski przez Komisję Europejską w 2017 roku. Jest ona stosowana wobec państw, które naruszają podstawowe zasady UE. Wśród nich znajduje się między innymi kwestia poszanowania praworządności, która zaczęła budzić wątpliwości wskutek wprowadzenia przez PiS zmian w Sądzie Najwyższym, Trybunale Konstytucyjnym i Krajowej Radzie Sądownictwa.