"Vision Zero" to europejska idea zminimalizowania liczby śmiertelnych wypadków drogowych do 2050 roku do zera. Doprowadzić ma do tego zaostrzenie i ujednolicenie przepisów drogowych w całej Unii Europejskiej. Kończący swoją kadencję Parlament Europejski na ostatniej prostej przyjął projekt, uderzający w kierowców stwarzających zagrożenie. Jego wdrożeniem zajmie się jednak dopiero nowy, wybrany w czerwcu parlament.
W związku z wprowadzeniem nowych przepisów łatwiej może być stracić prawo jazdy. Obecnie kierowcy tracą uprawnienia do kierowania samochodem, gdy przekroczą prędkość w terenie zabudowanym o 50 km/h. Po zmianach prawo jazdy stracą, ci kierowcy, którzy będą jechać w obszarze mieszkalnym o 30 km/h więcej niż pozwalają przepisy.
Ujednolicone zostaną również przepisy dotyczące możliwości utraty uprawnień do kierowania pojazdami w poszczególnych krajach. Dotychczas, jeśli kierowca straci prawo jazdy w wyniku wykroczenia drogowego w innym kraju Unii Europejskiej niż ten, który je wydał, w większości przypadków kara ma zastosowanie wyłącznie w kraju, w którym popełniono wykroczenie i nie pociąga za sobą żadnych ograniczeń w pozostałych państwach wspólnoty.
Oznacza to, że np. strata prawa jazdy w Polsce za jazdę pod wpływem alkoholu nie miałaby zastosowania w Niemczech. W Polsce dopuszczalny limit alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila dla każdego kierowcy, a w Niemczech dopuszczalny limit dla kierowców doświadczonych to nawet 0,5 promila.
Nowe przepisy wprowadzać mają zasadę, że jeśli w jednym kraju UE stracimy prawo jazdy, to obowiązuje to we wszystkich państwa. Rozważa się także dodanie prowadzenia pojazdu bez ważnego prawa jazdy do listy poważnych wykroczeń drogowych, takich jak jazda pod wpływem alkoholu czy śmiertelny wypadek. Umożliwiłoby to łatwiejszą wymianę informacji między państwami członkowskimi.
- Jestem przekonany, że ta dyrektywa nie tylko pomoże zmniejszyć liczbę wypadków drogowych, ale także przyczyni się do większej świadomości obywateli na temat bardziej odpowiedzialnej jazdy oraz chęci do przestrzegania przepisów i akceptowania konsekwencji ich łamania, niezależnie od tego, dokąd w UE jedziemy - mówił Petar Vitanov, sprawozdawca Parlamentu Europejskiego.
Zakres ograniczeń wciąż jest w Brukseli dyskutowany. Ostatnio Unia Europejska opublikowała raport, z którego wynika, że jednym z głównych powodów rozproszenia kierowców jest używanie telefonów komórkowych podczas jazdy. Wyliczono, że korzystanie z telefonu komórkowego zwiększa ryzyko wypadku około 2,5 razy.
We wnioskach raportu zaproponowano, by bardziej rygorystycznie egzekwować zakaz korzystania z urządzeń przenośnych w trakcie jazdy. Wykorzystane do tego mogłyby zostać inteligentne kamery. Z innych rozwiązań zaproponowano wbudowywanie pasów ruchu w infrastrukturę drogową oraz rozwinięcie technologii pokładowych, które ostrzegają lub interweniują w przypadku zjechania z pasa ruchu, lub zbytniego zbliżenia się do pojazdu z przodu.