To pierwsza w historii taka strategia. Unia ma przejść od reagowania kryzysowego do budowania gotowości do obrony. Chodzi o "rozkręcenie" przemysłów zbrojeniowych krajów członkowskich, położenie nacisku na zakupy sprzętu wojskowego europejskich firm, na inwestycje oraz innowacje.
"Aby zwiększyć gotowość europejskiego przemysłu obronnego, państwa członkowskie muszą inwestować więcej, lepiej i wspólnie na poziomie unijnym" - podkreśliła Komisja Europejska, dodając, że strategia ma wesprzeć państwa Unii Europejskiej w tych wysiłkach. Szefowa KE Ursula von der Leyen napisała na platformie X, że nowa strategia, "będzie wspierać państwa członkowskie, aby nie tylko wydawały więcej, ale lepiej, wspólnie i po europejsku". Dodała również, że połączenie "ukraińskiego know-how" z europejskim przemysłem obronnym ułatwi wszelkiego rodzaju innowacje w tym zakresie.
Według komisarza do spraw przemysłu i rynku wewnętrznego Thierry’ego Bretona, dostępność europejskiego sprzętu obronnego to kwestia bezpieczeństwa i konkurencyjności. Bruksela zaproponowała, by do 2030 roku unijne stolice zrealizowały co najmniej 40 proc. zakupów uzbrojenia dzięki wspólnym zamówieniom. Chce też, by do końca tej dekady połowa budżetów krajów członkowskich była przekazywana na zamówienia obronne w Unii.
Komisja stawia na częściową centralizację, co może wywoływać obawy wśród niektórych państw członkowskich. Bruksela już jednak stara się je rozwiać i zapewnia, że nie zamierza zastępować krajów w podejmowaniu decyzji obronnych i nie zamierza też ograniczać ich kompetencji. - Nie chcemy zmieniać traktatów - podkreślił komisarz Breton. Komisja zapewnia też, że wszystko ma dziać się jako uzupełnienie do działań NATO.
By stworzyć europejski kompleks przemysłowo-obronny potrzebne będą pieniądze. Półtora miliarda euro to kropla w morzu potrzeb. Polska, Francja i Estonia wezwały Komisję do konkretnego i odpowiedniego finansowania. Trzy kraje zasugerowały, by wykorzystać doświadczenia po pandemii, kiedy to stworzono fundusz odbudowy finansowany z pożyczek zaciągniętych na rynkach finansowych. Rosja już dawno przestawiła swoją gospodarkę na tryb wojenny, kluczowe zakłady zbrojeniowe pracują przez 24 godziny na dobę w trybie zmianowym.