Litewskie media podają, że od stycznia do września ubiegłego roku wzrost wydatków obywateli Litwy w Polsce wyniósł 17 procent w porównaniu do tego samego okresu w 2022 roku. Portal internetowy "Verslo Żinios" podaje, że w ciągu dziewięciu miesięcy mieszkańcy Litwy wydali w Polsce ponad 271 milionów euro. Rok wcześniej w tym samym okresie było to prawie 40 milionów euro mniej.
Największą popularnością wśród Litwinów cieszyły się towary przemysłowe (49,2 proc.) oraz usługi - 28,7 proc. Wydatki przeznaczone na artykuły spożywcze stanowiły 16,2 procent. Dziesięć procent wydatków naszych sąsiadów to alkohol i wyroby tytoniowe.
"Verslo Żinios" podaje, że na zakupy jeżdżą przede wszystkim mieszkańcy wsi i niewielkich miejscowości oddalonych od polsko-litewskiej granicy o około pięćdziesiąt kilometrów. Portal zwraca też uwagę, iż na Litwie działa wielu pośredników specjalizujących się w dostawach towarów z Polski i przytacza przykład jednej z firm zajmujących się taką działalnością. Jej przychody wzrosły w ubiegłym roku o ponad 30 procent w porównaniu do roku 2022.
Jak czytamy w "Verslo Żinios", mieszkańcom sąsiadujących krajów wygodnie jest kupować w Polsce produkty spożywcze, ze względu na zerowy podatek VAT na takie produkty jak mięso, warzywa, owoce, kaszki i żywność dla dzieci. Wcześniej podlegały one preferencyjnej stawce wynoszącej 5 proc. Takie tłumaczenie wydaje się jednak dziwne, gdy zestawi się je z latami, w których Litwini w Polsce wydawali najwięcej. Były to bowiem lata 2018 (359,4 mln euro) oraz 2019 (367,1 mln euro), gdy w Polsce nie obowiązywał zerowy VAT na żywność, wprowadzony, dopiero gdy inflacja wymknęła się spod kontroli w 2022 roku.