Potężna kara dla Shein. Platforma uważa ją za "nieproporcjonalną"

Francuski odpowiednik polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył na chińską platformę handlową grzywnę w łącznej wysokości ponad 22 mln euro. Firma nie zgadza się z karą - uważa ją za nieproporcjonalną i zapowiada odwołanie.
Aplikacja Shein
Fot. Wirestock Creators / Shutterstock

Francuska Dyrekcja Generalna ds. Konkurencji, Konsumentów i Zapobiegania Nadużyciom (DGCCRF) wymierzyła firmie dwie grzywny o łącznej sumie przekraczającej 22 mln euro wobec dwóch przedsiębiorstw z grupy Shein, mających siedzibę w Irlandii.

Jak podaje urząd, powodem kary są domniemane nadużycia takie jak problemy ze zwrotem towarów, niewystarczające informowanie o jakości produktów związanej z ochroną środowiska oraz wysyłanie klientom potwierdzeń zamówień niezgodnych ze standardami.

Śledztwo dotyczące działań firmy przeprowadzono w 2025 roku. Minister ds. handlu Serge Papin skrytykował "nielojalną konkurencję" ze strony chińskiej platformy.

Zobacz wideo Xi Jinping czeka na agonię USA

Shein tłumaczy się błędem technicznym. Mówią też, że kara jest dyskryminująca

Platforma nie zgadza się z karą i uznała grzywnę za "jawnie nieproporcjonalną i dyskryminującą". Jej zdaniem brak informacji związanych z ochroną środowiska był wynikiem błędu technicznego. Według Shein francuski regulator myli też politykę platformy, jeśli chodzi o odstąpienie od umowy, z korzystniejszymi regulacjami dotyczącymi zwrotów. "W świetle ustalonych faktów nic nie usprawiedliwia sankcji o takiej skali" - oświadczyła platforma.

Łączna kwota grzywien wymierzonych Shein we Francji przekroczy w ciągu roku 210 mln euro. Platforma odwołuje się od najwyższej z nich, w wysokości 150 mln euro, dotyczącej domniemanego nierespektowania przepisów dotyczących internetowych "ciasteczek" (cookies).

Nie jest to jednak jedyny problem chińskiego giganta handlu internetowego. Francuski urząd podjął też wobec platformy działania dotyczące sprzedaży lalek erotycznych o wyglądzie dzieci, a także zakazanej we Francji broni. Urząd próbował również czasowo zawiesić działania Shein we Francji, ale sąd nie wydał na taki zakaz zgody. 

Od lipca opłata celna na przesyłki z Chin

To nie jedyne złe wieści dla Shein. Unia Europejska od dłuższego czasu szuka sposobów na ograniczenie wpływu chińskich marek na europejski rynek. W ramach tej polityki od 1 lipca wprowadza opłatę celną w wysokości 3 euro na przesyłki z Chin o wartości do 150 euro, aby ograniczyć napływ tanich paczek z platform takich jak właśnie Shein, Temu czy AliExpress.

Eksperci szacują jednak, że zmiana może mieć ograniczony wpływ na rynek, ponieważ chińskie firmy od dawna nie konkurują już wyłącznie ceną, lecz coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję w sektorach technologii, sztucznej inteligencji, motoryzacji i handlu internetowego. 

Shein to marką, która obecnie kojarzy się ze zjawiskiem fast fashion (szybkiej mody). Firma monitoruje rynkowe trendy w czasie rzeczywistym i korzysta ze sztucznej inteligencji (AI) do projektowania ubrań, które następnie produkowane są w bardzo szybkim tempie.

Więcej o: