Duże zmiany dla 30 mln pracowników w UE. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: Mamy to!

- Mamy to! Ochrona pracowników zatrudnionych za pośrednictwem platform cyfrowych coraz bliżej - poinformowała ministerka rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Po kilku miesiącach negocjacji kraje Unii Europejskiej zatwierdziły projekt przepisów dotyczący osób świadczących usługi przez aplikacje.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Kierowcy, kurierzy, osoby dostarczające jedzenie, czy zakupy i wielu innych pracowników zatrudnionych przez aplikację zostanie objęta tak zwaną "gig economy", czyli formą pracy dorywczej polegającej na zatrudnianiu pracowników do konkretnego projektu. Są oni potem wynagradzani za zrealizowane zlecenie czy dzieło. Ministrowie pracy i spraw społecznych krajów członkowskich Unii Europejskiej zaakceptowali nowe przepisy, mimo sprzeciwu Francji i Niemiec.

Zobacz wideo Marek Zuber: Im częściej zmieniasz pracę, tym większą masz szansę na podwyżkę

Zmiany dla zatrudnionych przez aplikację. Na czym polegają?

"Blisko 30 mln pracowników w UE ma dziś powody do radości. A ja jestem dumna, że w imieniu Polski mogłam się do niej przyczynić" - cieszyła się Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która reprezentowała nasz kraj w Brukseli. Według danych Parlamentu Europejskiego w Europie około 28 milionów pracowników etatowych jest zależnych od platform internetowych, a co najmniej pięć i pół miliona można błędnie sklasyfikować jako osoby samozatrudnione. 

Nowe przepisy mają ujednolicić zasady zatrudnienia i poprawić warunki osób pracujących w takich przedsiębiorstwach, jak Uber czy Bolt. Ustalone mają zostać spójne normy, zgodnie z którymi będą oni legalnie postrzegani jako pracownicy. - Nowe prawo da osobom świadczącym usługi na aplikację więcej praw i ochrony, nie utrudniając jednocześnie możliwości rozwoju platform - przekonywał unijny komisarz do spraw pracy Nicolas Schmit.  

Uber, Bolt i kurierzy. Nie wszyscy popierają nowe przepisy

Europejskie stowarzyszenie platform transportu pasażerskiego Move EU reprezentujące takie firmy, jak Uber i Bolt - wyraziło niezadowolenie z przyjętego projektu. Aurelien Pozzano, przewodniczący stowarzyszenia jest zdania, że projektowane prawo nie zapewnia zharmonizowanego podejścia w całej Unii, co stwarza jeszcze większą niepewność dla osób świadczących usługi na aplikację. 

Niezadowolone z przyjęcia tych przepisów jest także jedna z największych aplikacji tego typu w Polsce - Pyszne.pl. - Cieszymy się, że większość państw członkowskich głosowała za przyjęciem przepisów, które ułatwią krajom położenie kresu nielegalnemu samozatrudnieniu i stworzą równe warunki działania w naszym sektorze - mówi nam Arkadiusz Krupicz, założyciel Pyszne.pl. Zwraca jednak uwagę na dziury w unijnych przepisach.

- Należy zauważyć, że przyjęty tekst dyrektywy nie określa kryteriów, na podstawie których państwa członkowskie będą oceniać domniemanie zatrudnienia. Wierzymy, że osiągnięte na poziomie europejskim porozumienie będzie impulsem do podjęcia działań na rzecz dostosowania krajowych regulacji w tym zakresie. Czas na działania w kierunku zatrzymania konkurencji kosztami pracy w naszym sektorze - dodaje Arkadiusz Krupicz. 

Nowe przepisy musi jeszcze zatwierdzić Parlament Europejski. Następnie każde państwo samodzielnie będzie decydowało o kryteriach przekwalifikowania osób świadczących usługi na aplikacje.

Więcej o: