Artykuł zaktualizowany
Z doniesień Business Insidera wynikało, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce, aby urzędy pracy udzielały osobom bezrobotnym pożyczek na zakup środka transportu osobistego, czyli samochodu, skutera lub roweru. Resort sprostował jednak już te informacje.
"Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej 18 marca br. przekazało wniosek o wpis do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów projektu ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Projekt nie zawiera mechanizmów opisanych w artykule, czyli udzielania finansowania dla osoby bezrobotnej na zakup samochodu, skutera lub roweru" - poinformowało ministerstwo redakcję BI. Jednocześnie resort przypomina, że przygotował szereg innych zmian w urzędach pracy, o czym na końcu artykułu.
Pomysł bezzwrotnych pożyczek na zakup środka transportu miał być odpowiedzią na charakter bezrobocia w Polsce. Problemy ze znalezieniem pracy mają mieszkańcy skupieni w kilku regionach - są to słabo zurbanizowane obszary, bez dużych zakładów pracy i odległe od dużych miast. "Pomysł na rozwiązanie [problemu wykluczenia komunikacyjnego - red.] poprzez sfinansowanie zakupu środków komunikacji osobistej istniał jeszcze kilka dni temu i został poddany pod dyskusję, ale został odrzucony przed stworzeniem projektu ustawy" - czytamy w BI. Problem wykluczenia komunikacyjnego jednak nie zniknął i rzeczywiście jest powiązany z poziomem bezrobocia.
Bezrobocie nad Wisłą na koniec 4 kwartału 2023 roku wynosiło 5,4 proc. i od dłuższego czasu utrzymuje się na niskim poziomie. W 2022 roku było to 5,1 proc., a zbliżone liczby odnotowywano w poszczególnych województwach (4,5 proc. w woj. dolnośląskim; 7,1 proc. w kujawsko-pomorskim) - wylicza SmogLab.pl. Są jednak powiaty, które wyróżniają się na tym tle negatywnie. W woj. dolnośląskim w powiecie górowskim bezrobocie wynosiło w 2022 roku 15,4 proc., gdzie mimo infrastruktury nie dojeżdża pociąg. W woj. kujawsko-pomorskim od normy odbiega powiat radziejowski, w którym w ogóle nie działa kolej regionalna, a bezrobocie wynosi 16 proc. Z kolei w lubelskim wyróżnia się powiat hrubieszowski, gdzie stopa bezrobocia to 15,8 proc. Tu znów brakuje połączeń kolejowych i w 2022 roku odjeżdżały stamtąd tylko dwa pociągi PKP Intercity na dobę.
- Nie jest tak, że jedno z drugim w pełni się koreluje. Możemy znaleźć przykłady obalające tezę, którą postawiłem. Na przykład powiat, który jest na drugim miejscu pod względem bezrobocia, a połączenie kolejowe posiada. Zatem nie można powiedzieć, że automatycznie taka zależność istnieje. Znamiennym jest jednak to, że wokoło połowie regionów można taką zależność zaobserwować. Nawet w województwach, gdzie bezrobocie jest małe, to powiat, który wyraźnie odstaje jest powiatem bez połączeń kolejowych - mówi w rozmowie z Smoglab.pl Karol Trammer, autor książki "Ostre cięcie - jak niszczono polską kolej" i redaktor naczelny pisma "Z biegiem szyn".
Ekspert przywołuje kolejne przykłady, które wskazują na to, że problem bezrobocia częściowo w niektórych miejscach wynika ze słabo skomunikowania. Proponuje więc rozbudowę sieci komunikacji zbiorowej, przede wszystkim kolei.
W związku z powyższym skierowaliśmy do ministerstwa pytanie, czy podziela pogląd, że bezrobocie jest przynajmniej częściowo skorelowane z wykluczeniem komunikacyjnym. Spytaliśmy również, czy jeśli odpowiedź jest twierdząca, to resort ma inne pomysły na rozwiązanie problemu niż odrzucony program dopłat do środków transportu.
Obecnie urząd pracy jest powiązany z miejscem zatrudnienia, ale rząd chce z tego zrezygnować - ustalił BI. Resort pracy planuje osobom, które szukają zatrudnienia, umożliwić wybór dowolnego urzędu pracy, z którym chcą współpracować. Pieniądze, które dostają urzędy, będą szły za taką osobą, finansowanie nie będzie więc powiązane z konkretnym urzędem.
Ponadto rządowe placówki po reformie będą musiały prowadzić akcje informacyjne wśród osób biernych zawodowo. W ten sposób rządzący chcą podnieść współczynnik aktywności zawodowej i obniżyć koszty pomocy społecznej. Bezrobotni nie będą też karani za odrzucenie propozycji pracy. Dziś mogą za to być wyrejestrowani z systemu. Urzędy pracy mają też zostać otwarte dla rolników, których obecnie nie obejmują, jeśli ich gospodarstwa są większe niż 2 ha.
W planach jest ponadto stworzenie systemu elektronicznego dla poszukujących pracy. Będzie można w nim przeglądać oferty pracy, czy kontaktować się z doradcą i umawiać na wizyty. Resort pracy ma też prowadzić centralną Bazę Ofert Pracy, do której będą trafiać wszystkie oferty spółek Skarbu Państwa, instytucji publicznych oraz podmiotów wykonujących zadania publiczne lub dysponujące majątkiem publicznym. W ogłoszeniach znajdować mają się informacje o oferowanym wynagrodzeniu. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej planuje, że zmiany zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2025 roku.