Jak czytamy, zawiadomienie dotyczy "popełnienia przestępstwa przez przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego, który wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych nie przekazał mediom publicznym - 19 spółkom medialnym - wpływów z opłat abonamentowych w kwocie 204 mln 200 tys. zł, tj. przestępstwa z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, zgodnie z którym 'funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3'".
Do prokuratury został zgłoszony nie tylko prezes KRRiT, ale też inni członkowie Rady. W zawiadomieniu czytamy bowiem też o "uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków KRRiT w osobach Macieja Świrskiego, Agnieszki Glapiak, Hanny Karp i Marzeny Paczuskiej, którzy z przekroczeniem swoich uprawnień określonych w art. 8 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych podjęli dnia 12 lutego 2024 r. uchwałę uzależniającą przekazywanie mediom publicznym opłat abonamentowych od pozbawionych podstawy prawnej warunków, tj. przestępstwa z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego". Również za to najwyższa kara to trzy lata pozbawienia wolności.
7 lutego 2024 roku KRRiT zaprezentowała ustawę dotyczącą "wykorzystania wpływów z opłat abonamentowych na realizację misji publicznej w 2024 roku". Powołując się na jej zapisy, Maciej Świrski zadecydował, że pieniądze, które w teorii należą się TVP, będą przelewane do depozytu sądowego. Decyzja może ulec zmianie, dopiero gdy nastąpi prawomocne rozwiązanie spółki, która jest jednostką publicznej radiofonii i telewizji, a także rozpocznie się proces jej likwidacji. Jednocześnie podkreślono, że pieniądze z depozytu mogą być wypłacane jedynie przez osoby, które mają uprawnienia do jej reprezentowania.
W styczniu KRRiT wstrzymała wypłaty pieniędzy dla TVP. W komunikacie podkreślono, że przyczyną jest "chaos prawny powstały w jednostkach publicznej radiofonii i telewizji wywołany decyzjami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego; w tym z dnia 27 grudnia 2023 r. oraz 29 grudnia 2023 r., a podjętymi z rażącym naruszeniem prawa, o rozwiązaniu spółek mediów publicznych, postawieniu ich w stan likwidacji, odwołaniu ich organów oraz powołaniu likwidatorów". Zapowiedziano, że Krajowa Rada przygotuje „mechanizm wypłaty środków z wpływów abonamentowych jednostkom publicznej radiofonii i telewizji postawionym w stan likwidacji potwierdzonej prawomocnym orzeczeniem sądu rejestrowego".
Po tej decyzji likwidator sądowy TVP, Daniel Gorgosz złożył do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przedsądowe wezwanie, domagając się przelewu w wysokości niemal 38,8 mln zł z tytułu tzw. prognozy abonamentowej. Jego zdaniem decyzja o przesunięciu wpływów z abonamentu do depozytu sądowego "została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, zarówno w zakresie powołanych w niej podstaw prawnych, jak i motywów, a zatem jest sprzeczna z art. 7 Konstytucji RP".