Zaginęło promieniotwórcze urządzenie. Poszukiwania mogą być rozszerzone na całe miasto

33-letni mężczyzna, który był odpowiedzialny za nadzór nad defektoskopem zawierającym wysokoaktywne źródło promieniotwórcze, usłyszał zarzut. Tymczasem poszukiwania tego urządzenia wciąż trwają i mogą zostać rozszerzone na cały Kraków. Do akcji wkroczyła Polska Agencja Atomistyki.
W Krakowie zaginął Defektoskop gammagraficzny
fot. ADAM GOLEC / Agencja Wyborcza.pl/Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie

Zatrzymany w niedzielę 24 marca mężczyzna usłyszał zarzut w związku z nieodpowiednim postępowaniem z materiałem promieniotwórczym - wyjaśnia małopolska policja. Zgodnie z art. 184 Kodeksu karnego: "Kto wyrabia, przetwarza, transportuje, przywozi z zagranicy, wywozi za granicę, gromadzi, składuje, przechowuje, posiada, wykorzystuje, posługuje się, usuwa, porzuca lub pozostawia bez właściwego zabezpieczenia materiał jądrowy albo inne źródło promieniowania jonizującego, w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka, lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi, lub zniszczenie w świecie roślinnym, lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Zobacz wideo Maciej Ptaszyński o przywróceniu 5 proc. VAT na żywność: To początek skoku cen i inflacji, które nadchodzą

Kraków. Zaginęło promieniotwórcze urządzenie. Polska Agencja Atomistyki dołączyła do poszukiwań

Tymczasem poszukiwania urządzenia z promieniotwórczym materiałem wciąż trwają. Defektoskop zaginął w nocy z 21 na 22 marca na terenie dzielnicy Nowa Huta w Krakowie. Akcja poszukiwawcza prawdopodobnie zostanie rozszerzona na teren całego miasta - podaje RMF FM. Do poszukiwań przyłączyła się Polska Agencja Atomistyki. We wtorek ulice Nowej Huty patroluje specjalny samochód agencji, wyposażony w specjalistyczne dozymetry o większej czułości.

- Apelujemy do wszystkich krakowian, ale też do mieszkańców całej Polski, bo do tej pory nie znaleźliśmy tego urządzenia, więc jeżeli ktokolwiek zobaczy takie urządzenie, prosimy o bardzo pilny kontakt z policją pod numerem telefonu 112 lub 997 - powiedział mł. kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie w rozmowie z RMF FM.

Jak informował w poniedziałek małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie, służby biorą pod uwagę różne scenariusze, w tym kradzież urządzenia oraz zabranie go przez zbieraczy złomu. Niewykluczone, że przyrząd wciąż znajduje się na placu budowy przy drodze ekspresowej S7, gdzie zgłoszono jego zaginięcie.

Policja sprawdza m.in. punkty skupu złomu i wszelkie miejsca przebywania bezdomnych. Zabezpieczono monitoringi i przeprowadzano penetrację terenu. Policjanci rozpytywali też mieszkańców okolicy. Do działań został włączony policyjny dron.

Zaginęło niebezpieczne urządzenie. Państwowa Agencja Atomistyki apeluje

Aparat gammagraficzny zawiera wysokoaktywne źródło promieniotwórcze. Urządzenie waży 6-8 kg, ma około 30 cm długości, 20 cm wysokości i 15 cm szerokości. Państwowa Agencja Atomistyki zaleca, aby pod żadnym pozorem nie otwierać, ani nie rozcinać urządzenia, ponieważ nawet krótkotrwały kontakt z nieosłoniętym źródłem promieniotwórczym znajdującym się w jego wnętrzu może stanowić poważne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia.

W przypadku posiadania informacji na temat lokalizacji urządzenia należy niezwłocznie powiadomić najbliższą jednostkę policji (numery alarmowe 112 i 997), Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie (tel.: 987 lub 12 39 21 300) lub Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych Państwowej Agencji Atomistyki (tel.: 22 19 430).

Więcej o: