Pożar w Gorzowie Wielkopolskim. Całkowicie spłonął dach uczelni, straty idą w miliony

Pożar w Gorzowie Wielkopolskim całkowicie strawił dach Akademii Jakuba z Paradyża. Na miejscu wciąż pracują zastępy straży pożarnej. Już wiadomo, że straty spowodowane wybuchem ognia są ogromne i idą w miliony złotych.
Straż Pożarna - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Shutterstock/OSP Kłodawa/Facebook

Ogień na dachu gorzowskiej Akademii Jakuba z Paradyża pojawił się w piątek krótko przed południem. Pomimo intensywnej akcji gaśniczej przeszedł również na sąsiadujący z rektoratem drugi budynek AJP. "Tam sytuacja jest dramatyczna" - podaje portal gorzowianin.com.

Zobacz wideo Sławek Uniatowski pokazał, jak wygląda jego dom po pożarze

Straż Pożarna: Akcja dogaszania może potrwać jeszcze kilka godzin

Aktualnie na miejscu pracuje 18 zastępów straży pożarnej. Akcja może potrwać jeszcze kilka godzin.- Ogień pojawił się najpierw na dachu pierwszego z budynków, a następnie przeniósł się piętro niżej oraz na sąsiedni budynek. Tam straty są o wiele większe. W budynku od strony torów kolejowych całkowitemu spaleniu uległ dach i stropy. Ogień przeniósł się piętro niżej, gdzie trawił kolejne pomieszczenia. Obecnie pożar jest zlokalizowany, trwa dogaszanie - mówi Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej. Pierwsze płomienie pojawiły się na dachu budynku, który był remontowany. 

Ogromne straty gorzowskiej uczelni

"Już teraz widać, że zniszczenia spowodowane pożarem są ogromne. Natomiast koszty naprawy zabytkowych budynków mogą wynieść nawet kilkanaście milionów złotych. Najbardziej ucierpiał budynek rektoratu" - czytamy na gorzowianin.com.

Miasto zapowiada jednak, że wesprze uczelnię w odbudowie zniszczonych przez żywioł budynków. Jacek Wójcicki dodaje jednak, że sam Gorzów Wlkp. nie da rady. - Będziemy musieli zaapelować do ministra nauki, do pana premiera, bo bez wsparcia rządowego odbudowa nam się nie uda - dodaje Wójcicki. Na czas akcji gaśniczej został wstrzymany ruch kolejowy na linii na odcinku Krzyż - Gorzów Wielkopolski. Wprowadzono komunikację zastępczą. 

Więcej o: