Osoba wykonująca przelew bankowy może nadać mu dowolny tytuł. Warto jednak pamiętać, że banki monitorują tytuły przelewów, a to, co my uznajemy za żartobliwą treść, bywa interpretowane w zupełnie inny sposób. Eksperci wyjaśnili, jakie konsekwencje mogą spotkać tych, którzy wymyślają nieodpowiednie tytuły przelewów.
Specjalista ds. relacji z mediami w mBanku Krzysztof Drozd stwierdził w rozmowie z portalem o2.pl, że "jeśli tytuł płatności zawiera odniesienie do czynności potencjalnie sprzecznych z prawem, określenia budzące wątpliwości, wulgaryzmy lub nie jest jednoznaczny, może zwrócić uwagę banku". Kwestię tę poruszył również analityk finansowy Dariusz Karpowicz.
- Jeśli chcecie starać się o kredyt hipoteczny, to tytuły przelewów będzie czytać też analityk w banku, więc potem musimy tłumaczyć mu, za co był ten przelew. Pomyślcie, jakie tytuły przelewów dajecie, gdy oddajecie komuś pieniądze czy przelewacie je między sobą - powiedział Karpowicz w nagraniu opublikowanym na TikToku.
Niewłaściwy tytuł przelewu może sprawić, że transakcja zostanie wstrzymana, ponieważ bank przed jej realizacją będzie musiał skontaktować się z klientem, aby wyjaśnić powstałe wątpliwości. Bank może również skierować sprawę do instytucji zajmujących się zwalczaniem przestępstw, takich jak Generalny Inspektor Informacji Finansowej.
- Bank dysponuje narzędziami, które umożliwiają monitorowanie i weryfikację przelewów, w tym także ich tytułów, pod kątem ryzyk związanych z praniem pieniędzy, finansowaniem terroryzmu, naruszeniami sankcji międzynarodowych czy transakcjami oszukańczymi - zauważył Maciej Kołodziej, dyrektor Biura Monitoringu Transakcji i Sankcji w Banku BNP Paribas, cytowany przez bankier.pl. Eksperci radzą, aby wziąć to pod uwagę i nadawać przelewom tytuły, które odzwierciedlają rzeczywisty charakter transakcji.