Donald Tusk w euforii. "Te dane cieszą mnie szczególnie". I nie chodzi o wybory

Donald Tusk po odtrąbieniu sukcesu w drugiej turze wyborów samorządowych, pochwalił się kolejnymi dobrymi informacjami. "Szczególnie ucieszyć" miały go dane o wzroście średniego wynagrodzenia.
Premier Donald Tusk
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Z danych podanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu wyniosło 8.408,79 złotych. W skali roku oznacza to wzrost o 12 procent oraz o 5,4 proc. z miesiąca na miesiąc. Podczas poniedziałkowej konferencji premier Donald Tusk pogratulował zwycięzcom wyborów samorządowych oraz wyraził radość z powodu takiego wzrostu pensji. 

Zobacz wideo Marcin Józefaciuk: Nauczyciele bez dwóch zdań dostali największą podwyżkę

Donald Tusk w euforii po danych o wynagrodzeniach w Polsce

- Poniedziałek to są też dobre nowiny dla życia każdej z was i każdego z was - mówił premier podczas konferencji. - O tym się mało mówi. Jest wielka polityka, jest wojna, głosowanie w Kongresie, są nasze wybory. Ale o tym warto powiedzieć, co jest też dla mnie osobiście ważne. W Polsce realne płace wzrosły o 12 proc. przy inflacji 2 proc. To najwyższy wzrost plac w Polsce od 26 lat - dodawał Donald Tusk. 

Za jedną z przyczyn takiego wzrostu wskazywał podwyżki wynagrodzenia dla budżetówki oraz nauczycieli, które wprowadził nowy rząd. - Kiedy daje się tak masywne podwyżki, to rynek nie pozostaje bierny. Pracodawcy także w sektorze prywatnym, w sektorze przedsiębiorstw też muszą więcej płacić pracownikom - tłumaczył premier. 

Premier o kursie złotego: Momentami był niezły skok

Wspomniał również o kursie złotego, który w ostatnich tygodniach gwałtownie się zmieniał, choć nadal pozostawał mocny. - Ostatnio były turbulencje, momentami to był całkiem niezły skok, ale te turbulencje nie zmieniają faktu, że wobec euro złoty od października wzmocnił się o 5 proc., wobec dolara o 6 proc. To jest jeden z powodów, dla których inflacja zaczęła spadać w tempie szybszym niż ktokolwiek mógł się spodziewać - przekonywał Donald Tusk. 

Te dane cieszą chyba każdego w Polsce, a mnie jako premiera szczególnie mocno

- zakończył swoje wystąpienie Donald Tusk. 

Więcej o: