Do sobotniego spotkania doszło w urzędzie wojewódzkim w Rzeszowie. Z rolnikami z woj. lubelskiego i podkarpackiego rozmawiali minister Czesław Siekierski i wojewoda podkarpacka Teresą Kubas-Hul. "Dyskusja dotyczyła m.in. uszczelnienia polsko-ukraińskiej granicy. Rozmawiano między innymi o przyszłości, w tym o tym, na jakich warunkach będzie mogło przystąpić do Unii Europejskiej rolnictwo ukraińskie, aby nie naruszyło stabilności rolnictwa polskiego i innych unijnych krajów" - czytamy w komunikacie ministerstwa.
Czesław Siekierski przyznał podczas rozmowy z rolnikami, że nadmierny import produktów rolnych z Ukrainy najbardziej dotknął rolników właśnie z dwóch województw bezpośrednio graniczących z tym krajem. - Wspólnie z rolnikami zrobimy przegląd Zielonego Ładu. Będzie to zrealizowane na szczeblu centralnym z udziałem różnych grup rolników i dlatego zostaną powołane międzyresortowe zespoły - zapowiedział.
- Opłacalność jest dziś bardzo słaba. Rolnik musi patrzeć na ceny, koszty produkcji i to jest patrzenie gospodarcze, dlatego ta dzisiejsza rozmowa była bardzo odpowiedzialna - dodał Siekierski.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zapowiedziała z kolei, że w maju zostanie zorganizowane spotkanie ze wszystkimi służbami pracującymi na granicy polsko-ukraińskiej. - Wszyscy chcemy, aby nasza granica była szczelna oraz aby uszczelniony był też tranzyt - podkreśliła.
- Musimy rozmawiać. Teraz mamy czas, kiedy musimy być w polach, ale jeśli będzie trzeba, wrócimy do protestów. Wiemy, jaka jest sytuacja w Ukrainie i nie chcemy, aby całą winę za sytuację zrzucać na rolników. Dlatego my jako rolnicy z Podkarpacia zawieszamy protest - zadeklarował lider Podkarpackiej Oszukanej Wsi Roman Kondrów, cytowany przez Radio Lublin.
W tym tygodniu Parlament Europejski poparł korekty w Zielonym Ładzie zaproponowane przez Komisję w połowie marca. Bruksela ugięła się wtedy pod wpływem protestów przelewających się przez Europę. Przede wszystkim zniesiony zostaje obowiązek ugorowania - nawet jeśli rolnicy nie będą wyłączać 4 procent ziemi z upraw, to i tak otrzymają unijne dopłaty bezpośrednie. Będą natomiast zachęty - rolnicy, którzy dobrowolnie zdecydują się na odłogowanie, będą mogli otrzymać dodatkowe wsparcie finansowe.
Są też zmiany, jeśli chodzi o zimową okrywę glebową. Państwa członkowskie będą miały więcej swobody w określaniu, kiedy dokładnie będzie ona obowiązywać. Komisja nie będzie narzucać sztywnych okresów. Rolnik nie będzie zobowiązany także do płodozmianu. To sprawi, że rolnikom dotkniętym suszą lub nadmiernymi opadami deszczu będzie łatwiej spełnić wymogi. Jest też zwolnienie małych gospodarstw o powierzchni poniżej 10 hektarów z kontroli i kar związanych z przestrzeganiem norm środowiskowych. To znacząco zmniejszy obciążenia administracyjne związane z kontrolami. W Polsce gospodarstw poniżej 10 hektarów jest ponad 70 procent.
"Precz z Zielonym Ładem" to hasło protestu zaplanowanego na 10 maja w Warszawie przez NSZZ "Solidarność". Dołączą do niego rolnicy, którzy po raz kolejny zamanifestują sprzeciw wobec unijnej polityki klimatycznej. Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda powiedział, że będzie to protest apolityczny.
- Każdy, kto czuje się pokrzywdzony w związku z unijną polityką klimatyczną, będzie mógł wziąć udział w tej demonstracji. Zielony Ład jest nie do zaakceptowania nie tylko przez polskich rolników - dodał szef Związkowców.
Marsz rozpocznie się o godzinie 12.00 na Placu Zamkowym. Następnie przejdzie przed siedzibę Komisji Europejskiej przy ulicy Jasnej, a później uda się w okolice Sejmu. Jak zapowiedział Piotr Duda, tego dnia będą też zbierane podpisy pod wnioskiem o ogólnokrajowym referendum dotyczącym polityki klimatycznej Unii Europejskiej.