"Kiedy my świętujemy 20 lat w Unii, w Wielkiej Brytanii toczy się ostra debata wywołana prognozą Banku Światowego, zgodnie z którą dochód na głowę będzie w 2025 wyższy w Polsce niż w UK. I to obiecuję: na 25 rocznicę Polacy będą zamożniejsi od Brytyjczyków. Lepiej być w Unii!" - napisał Donald Tusk na platformie X 1 maja 2024 roku. The Telegraph postanowił odnieść się do tych słów i sprawdzić, czy polski premier ma rację.
Brytyjski dziennik zauważa, że podobne prognozy to żadna nowość. W 1987 roku Włochy zdołały nawet na chwilę wyprzedzić Wielką Brytanię pod względem PKB, prasa pisała wówczas o "Il sorpaso" (po polsku "wyprzedzenie", "przewyższenie"). W dużej mierze był to jednak krótkotrwały wynik zmian kursów walut. Dziś PKB Włoch jest o 34 proc. niższe niż Wielkiej Brytanii, a w przeliczeniu na osobę - o 20 proc.
Zresztą nawet w Wielkiej Brytanii, ledwie rok temu, do szybko zmniejszającego się dystansu między Wielką Brytanią a Polską nawiązywał lider Partii Pracy Keir Starmer. Ten, przywołując dane Banku Światowego, ocenił, że "do 2030 r. Polska może być bogatszym krajem od Wielkiej Brytanii". Wskazał, że wartość PKB na jednego mieszkańca w 2021 r. wynosiła w Wielkiej Brytanii i Polsce odpowiednio 44 tys. 979 dol. i 34 tys. 915 dol. Przywoływał też dane z 2010-21, gdy średni roczny wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii wynosił 0,5 proc., a Polski 3,6 proc. Utrzymanie takiego tempa powinno wystarczyć, abyśmy przegonili Brytyjczyków pod względem PKB per capita, bo - jak pisze The Telegraph - by osiągnąć ten cel, wzrost PKB Polski powinien wynosić 3 proc. rocznie. A to, jak widać, w poprzedniej dekadzie udało się nam osiągnąć.
Kier Starmer najpewniej jednak podawał (ale nie uściślił tego) dane nieskorygowane o inflację i wartość dolara. Gdy jednak je uwzględnimy, sytuacja Polski nie wygląda już tak kolorowo. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), które przywołuje brytyjski dziennik. PKB per capita skorygowane o bieżący kurs dolara w 2029 roku wyniesie w Polsce 29,3 tys. dolarów. To mniej niż połowa prognozowanego wyniku Wielkiej Brytanii (66,9 tys. dolarów).
Z trzeciej strony, gdyby wziąć pod uwagę siłę nabywczą pieniądza (PKB PPP), która uwzględnia stosunek zarobków do kosztów życia, to Polacy już są bogatsi od Brytyjczyków, przynajmniej wg brytyjskiego dziennika. Jak podaje bowiem autor artykułu Jeremy Warner, już teraz PKB PPP w Polsce wynosi 49 tys. dolarów, a w Wielkiej Brytanii - 47 tys. dolarów. Nie udało nam się jednak zweryfikować tych danych, bowiem MFW podaje zupełnie inne liczby - 58,8 tys. do 49 tys. dolarów PKB PPP w 2024 roku na korzyść Brytyjczyków. Dystans między oboma krajami zmniejsza się, ale w 2029 roku Brytyjczycy według tej miary wciąż będą bogatsi od Polaków (68,7 do 63,4 tys. dolarów). Różnica stopnieje więc dwukrotnie - z 10 tys. do nieco ponad 5 tys. dolarów.
Wydaje się zatem, że Jeremy Warner pomieszał liczby i nie podał linku do ich źródła (choć popełnił błąd na niekorzyść swojej tezy), ale jest przekonany, że Tusk myli się co do jednej rzeczy. Mianowicie zdaniem brytyjskiego dziennikarza, zmniejszająca się różnicę w PKB obu krajów to nie tylko zasługa członkostwa w UE, ale też konsekwencja taniej siły roboczej, co przyciągnęło do Polski wielu inwestorów.
Warner nie chce umniejszać sukcesowi naszego kraju, ale zauważa, że to, co w przeszłości było naszą silną stroną, w przyszłości może stać się słabością, szczególnie w kontekście problemów z rolnictwem i uzależnieniem się od węgla. Warner przede wszystkim próbuje jednak udowodnić, że nie tak łatwo wykazać, iż to brexit był przyczyną problemów gospodarczych Wielkiej Brytanii, bo - jak podkreśla - po decyzji o wystąpieniu ze Wspólnoty, trzy największe gospodarki UE (Niemcy, Francja i Włochy) radziły sobie równie źle, lub nawet gorzej niż Zjednoczone Królestwo.
Jednocześnie Warner uważa jednak, że Wielka Brytania poradziłaby sobie lepiej, gdyby pozostała w Unii. Zauważa też, że wyniki gospodarcze kraju będą rosły i mają być wyższe niż Niemiec, Francji i Włoch. A to by oznaczało, że Polska wyprzedzi pod względem zamożności również i te kraje. Zdaniem Warnera, jeśli tak się stanie, to członkostwo w UE nie będzie już wystarczającym wytłumaczeniem sukcesu naszego kraju
W każdym razie uwierzę w polskie 'il sorpasso', kiedy je zobaczę
- podsumowuje swój artykuł Warner.