Przedwczesna panika. Mirbud przetrwał poranny kryzys na giełdzie

Giełdowa spółka Mirbud, właściciel spółki Marywilska 44, rozpoczął poniedziałkową sesję na warszawskiej giełdzie od drastycznych spadków. Z biegiem dnia notowania spółki stopniowo się poprawiały.
Akcje Mirbud odbiły się po spadku
Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl // Stoqq.pl

Akcjonariusze spółki Mirbud nie wystraszyli się przerażających obrazków z centrum handlowego Marywilska 44, które spłonęło w wyniku pożaru. Panika na GPW trwałą krótko i to jedynie po starcie notowań. W pewnym momencie Mirbud był rano na 7-procentowym minusie, ale szybko się z tego odkopał. 

Zobacz wideo Seria tragicznych pożarów w Polsce. "To bardzo dziwna sytuacja"

Akcje Mirbud spadły, ale szybko się odbiły

Około godziny 10:00 akcje spółki spadały o 3,5 proc. Tymczasem na koniec dnia około godziny 20:00 tracą jedynie w tempie ok. 2,3 proc. Za jedną akcję trzeba zapłacić 10,34 zł. To zdecydowane odbicie względem poranka, gdy sprzedawano je po 9,72 zł za sztukę. W pewnym momencie dnia kosztowały nawet 10,40 zł, czyli tylko o 1,7 proc. mniej niż podczas piątkowego zamknięcia.

Akcje Mirbud
Akcje MirbudStooq.pl

W dłuższej perspektywie akcje spółki nadal pozostają bardzo wysokie. Biorąc pod uwagę ostatnie trzynaście miesięcy, wzrosły one o ok. 36,9 proc. W samym tylko 2024 roku umocniły się o 25 proc. Są to dla tej spółki historycznie wysokie poziomy i nawet pożar nie zachwiał nimi w znaczący sposób. 

Wpłynęła na to m.in. szybka reakcja spółki. Mirbud w nocnym komunikacie giełdowym zapewnił, że centrum zostanie odbudowane, a wyniki spółki zależnej Marywilska 44 "nie mają znaczącego wpływu na bieżącą działalność Grupy Kapitałowej MIRBUD". Przekazano w nim również, że "majątek Marywilska 44 jest ubezpieczony".

"Trudno mówić, że w przypadku spółki Mirbud nastąpiła paniczna wyprzedaż. Marywilska 44 to jedynie niewielki procent działalności całej spółki. Akcje traciły na otwarciu ok. 5 proc., ale później strata została zneutralizowana do ok. 2,2 proc. Akcje notowane są na poziomie powyżej czwartkowych dołków przy 10,3 zł" - wyjaśniał w komentarzu dla bankier.pl Michał Stajniak, analityk z DM XTB.

Co zdarzyło się w niedzielę w halach w Warszawie? Wielki pożar przy Marywilskiej 44

Pożar wybuchł po 3:00 nad ranem w niedzielę. Strażacy dojechali bardzo szybko po wezwaniu, ale ogień błyskawicznie zajął około 80 proc. obiektu. Działania na miejscu prowadziło 50 zastępów straży pożarnej, w tym Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego. W akcji brało udział kilkadziesiąt wozów strażackich - w szczytowej fazie nawet 99 - i ponad 240 strażaków. Nikt nie został ranny.

Więcej o: