Arkadiusz Arciszewski został w tym tygodniu zawieszony jako prezes budowniczej spółki Trakcja. Pisaliśmy o tym więcej tutaj. Tymczasowo zastępuje go Andrzej Kozera. Wcześniej Arciszewski został zatrzymany w celu postawienia zarzutów łapówkarskich. W czwartek wieczorem wydał oświadczenie, w którym opisuje okoliczności tego zatrzymania oraz odcina się od zarzutów.
"W poniedziałek 20.05.2024 o godzinie 6:00 rano zostałem zatrzymany w moim domu. Po przeszukaniu i zabezpieczeniu kilkunastu przedmiotów i dokumentów zostałem przewieziony do delegatury Prokuratury Krajowej w Białymstoku, gdzie przedstawiono mi zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 57 000 złotych" - opisuje na portalu LinkedIn. "Nie przyznałem się do winy, stwierdzając, że zarzut jest nieprawdziwy. Po złożeniu wyjaśnień zostałem zwolniony za poręczeniem w wysokości 80 000 złotych. Nie mogę też opuszczać kraju oraz muszę raz w tygodniu meldować się na komendzie" - czytamy dalej.
"Chcę zapewnić, że nie wziąłem żadnej łapówki. Jestem uczciwym człowiekiem z zasadami. Podstawy postawionego zarzutu są marne, niepoparte dowodami. Z oczywistych względów nie mogę ich podać. Nie wiem kto, mi to zrobił, ale to zwykłe draństwo" - przekonywał we wpisie.
Arkadiusz Arciszewski zadeklarował w nim, że nie chce być podpisywany jako Arkadiusz A. "Jestem dumny ze swojego nazwiska, nie mam zamiaru go ukrywać i jestem przekonany, że je szybko oczyszczę z fekaliów, które na nie wylano" - tłumaczył.
Zawieszony prezes Trakcji był jedną z szesnastu osób, które w poniedziałek usłyszały zarzuty udzielania lub przyjmowania łapówek. Wśród nich mają być przedstawiciele lokalnych samorządów i osoby zajmujące kierownicze stanowiska w podmiotach prowadzących działalność gospodarczą - opisuje "Rzeczpospolita". Wobec sześciu z nich zastosowano areszt. Dwa mają charakter warunkowy. Objęte nim osoby muszą wpłacić poręczenie 70 tys. zł i 1 mln zł. Także wobec pozostałych zastosowano środki zapobiegawcze, m.in. poręczenia od 20 tys. zł do 2 mln zł.
Arciszewski zaledwie kilka tygodni temu został powołany na stanowisko prezesa w Trakcji. Pracę rozpoczął 30 kwietnia 2024 roku. Nie był to "człowiek znikąd", a osoba uznana w branży. Zanim został prezesem Trakcji, pracował przez 20 lat w branży budowlanej m.in. dla takich spółek jak: Budimex, Strabag, Polaqua, Polimex czy PKP Polskie Linie Kolejowe, gdzie pełnił funkcję zastępcy dyrektora Centrum Realizacji Inwestycji.