Jeszcze w 2018 roku 95 proc. maturzystów po zakończeniu szkoły planowało rozpocząć studia - wynikało wówczas z ustaleń portalu Infor.pl. W tym roku, jak pokazał raport BIG InfoMonitor "Świadomość ekonomiczna maturzystów 2024", tę samą decyzję podejmie zaledwie 56 proc. absolwentów szkół średnich. Z czego wynika ta zmiana? Powodów jest kilka.
- Młodzi nie są już tak bardzo przekonani do studiowania, jak ich rodzice. Zapewnienia, że wyższe wykształcenie da im dobrą pracę, już dawno nie są prawdziwe - zauważył dr hab. Waldemar Rogowski, analityk BIG InfoMonitor. - Co piąty Polak z wyższym wykształceniem pracuje poniżej swoich kwalifikacji. Coraz częściej widać też, że dobry rzemieślnik już na początku kariery może zarobić więcej niż absolwent szkoły wyższej, nawet ten pracujący w zawodzie - dodał.
Według respondentów, którzy wzięli udział w badaniu BIG InfoMonitor opublikowanym w raporcie, 36 proc. z nich chce zdawać na studia stacjonarne, a 20 proc. na zaoczne. Przypomnijmy, w zeszłym roku akademickim według portalu studia.gov.pl największą popularnością wśród przyszłych studentów cieszyły się takie kierunki, jak:
Według raportu absolwenci wolą teraz znaleźć pracę, podróżować, założyć własną firmę czy wyjechać z Polski. Młodzież ma zatem o wiele więcej pomysłów na najbliższą przyszłość niż kilka lat temu.
Raport BIG InfoMonitor ujawnił również, że 30 proc. maturzystów podczas nauki w szkole nigdzie nie pracowało. Natomiast 19 proc. pracowało dorywczo, po lekcjach. 16 proc. z nich zadeklarowało, że zarabia pieniądze w internecie, a 15 proc. zatrudniło się w różnych miejscach i pracowało w weekendy. 15 proc. przyznało, że zarabiało pieniądze jedynie w wakacje, a 4 proc. uczestniczyło w płatnych stażach. 1 proc. deklarował, że już prowadzi własną firmę.
- "Zetki' już w szkole podstawowej podejmowały tematy związane z finansami osobistymi. Zresztą sami uważają edukację w tym obszarze od najmłodszych lat za ważną. Jest to istotna zmiana na tle starszych pokoleń, których wiedza o inwestowaniu, oszczędzaniu czy zaciąganiu kredytów nie jest niestety wysoka - zauważył dr hab. Waldemar Rogowski