Daniel Obajtek zapowiada, że będzie do dyspozycji komisji śledczej dopiero po wyborach do europarlamentu. Były prezes płockiego koncernu startuje w nich z listy PiS. Jak stwierdził, nie został "skutecznie wezwany" na posiedzenie. Wyjaśnił, że nie doszło do sytuacji, w której pokwitowałby odbiór pisma o wezwaniu. Atmosfera wokół Daniela Obajtka coraz bardziej się zagęszcza, a my w jednej z sond spytaliśmy o to, jak oceniają go jako prezesa Orlenu.
Pod tekstem pt. "Szukają Daniela Obajtka. 'Coraz bardziej potwierdza się hipoteza, że nie ma go w Polsce'", zadaliśmy jedno pytanie. Brzmiało ono: "Jak oceniasz Daniela Obajtka jako prezesa Orlenu". Wyniki są dla byłego szefa płockiego koncernu miażdżące. "Bardzo dobrze" - odpowiedziało 11 proc. głosujących (1514 głosów), Odpowiedź "Dobrze" - zaznaczyło 2 proc. Internautów (261 głosów), "Neutralnie" - 2 proc. (314 głosów), "Źle" - 9 proc. (1273 głosy). Natomiast aż 76 proc. głosujących (10286 głosów) oceniło Daniela Obajtka "Bardzo źle".
Przypomnijmy, że Daniel Obajtek został wezwany na wtorek przed sejmową komisję śledczą do spraw afery wizowej, aby wyjaśnił kwestię outsourcingu wizowego przy sprowadzaniu pracowników na potrzeby inwestycji płockiego giganta - Olefiny III. Pracownicy tej spółki mieli otrzymywać wizy, ale nie pojawiać się w pracy. Przewodniczący sejmowej komisji poseł Michał Szczerba opublikował w niedzielę kopię wezwania przed komisję byłego szefa Orlenu. Szczerba dodaje, że "brak stawiennictwa świadka Obajtka będzie miał poważne konsekwencje".
Poseł dodał, że swoim oświadczeniem były prezes Orlenu publicznie potwierdził wiedzę o wezwaniu na przesłuchanie. W weekend Michał Szczerba przekazał, że były prezes Orlenu nie odbiera wezwań wysłanych na siedem adresów ustalonych przez komisję, prokuraturę i CBA. Polityk KO załączył także skan notatki policji w Niepołomicach, która bezskutecznie próbowała dostarczyć Danielowi Obajtkowi wezwanie.
Były prezes Orlenu brał w niedzielę udział w lokalnym festiwalu w Górnie (woj. podkarpackie). - Jak państwo widzicie, nigdzie nie uciekam - mówił w rozmowie z Polsat News. - Wzywanie mnie na komisję wizową nie jest niczym innym, jak tylko i wyłącznie szopką polityczną pana przewodniczącego Szczerby - oceniał Daniel Obajtek. Dodał jednocześnie, że jeśli zostanie prawidłowo wezwany, to stawi się przed komisją śledczą. Ale już dzień później napisał on w mediach społecznościowych, że nie będzie "małpą w cyrku pana Szczerby". "Z wizami mam tyle wspólnego, co z pyłem na Marsie" - oświadczył m.in. Daniel Obajtek w mediach społecznościowych.
Jak podkreślił, pracownicy na budowie Olefin III "nie byli i nie są" zatrudniani przez Orlen, ale wykonawcę inwestycji - konsorcjum Hyundai Engineering Tecnicas Reunidas. "Do przedstawicieli wykonawców komisja powinna kierować więc wszelkie pytania. Chyba, że celem jest zniszczenie kolejnej inwestycji Orlenu" - napisał Obajtek. W jego ocenie, zeznania tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego to "element gry politycznej i próba zohydzenia" jego osoby.