Poniósł sromotną porażkę. Jacek Kurski stracił szansę na 2,5 mln zł. "Jest podenerwowany"

Jacek Kurski nie zdobył mandatu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Byłemu prezesowi TVP przeszła koło nosa kwota 2,5 mln zł.
Jacek Kurski
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Jacek Kurski startował z drugiego miejsca w okręgu nr 5 (województwo mazowieckie bez Warszawy), ale nie zdobył mandatu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jego porażka ma również wymiar finansowy.

Zobacz wideo Marek Zuber o wpływie konfliktu na Bliskim Wschodzie na ceny ropy i siłę złotego

Jacek Kurski bez mandatu. "Jest podenerwowany, co jest zrozumiałe"

"W jednej chwili Jacek Kurski stracił ok. 2,5 mln zł" - podaje "Fakt". Gazeta wyliczyła, że miesięczne uposażenia europosła to nieco ponad 10 tys. euro, czyli ponad 43 tys. zł miesięcznie brutto. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Parlamencie Europejskim zasiada się pięć lat, mówimy o kwocie 2,5 mln zł brutto, czyli ok. 1,8 mln zł "na rękę".

Adam Bielan z PiS, który uzyskał mandat, powiedział w poniedziałek, że rozmawiał z Jackiem Kurskim o wynikach wyborów. - Rozmawiałem z nim, faktycznie jest podenerwowany, co jest zrozumiałe - mówił w Polsat News.

Jacek Kurski o pracy w Banku Światowym: Nie przywiozłem nawet dolara

Jacek Kurski od grudnia 2022 r. był przedstawicielem szwajcarsko-polskiej konstytuanty w Radzie Dyrektorów Wykonawczych. Pod koniec grudnia 2023 r. został odwołany ze stanowiska. Ile w tym czasie zarobił?

- 236 tys. dolarów rocznie zarabiał każdy człowiek, który tam jest wydelegowany z jakiegokolwiek kraju, nie ma w tym żadnej tajemnicy. Po różnych odliczeniach na fundusze emerytalne i ubezpieczenie itd. na rękę wychodziło około 14 tys. dolarów - mówił Kurski i tłumaczył, że pieniądze wydawał w całości. - Wydawałem dokładnie tyle, czyli 14 tys. miesięcznie, a szczególnie moja ukochana żona, którą serdecznie pozdrawiam. Nic nie zostawało w portfelu. Nie przywiozłem nawet dolara ze Stanów Zjednoczonych. Pewnie jakieś 100 dolarów w kieszeni może miałem - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".

Więcej o: