Agencja Associated Press poinformowała o zdarzeniu, do którego doszło 17 czerwca w Kambodży. 50-letni Srey S. wynajmował mieszkanie kobiecie, która zadzwoniła do niego, aby pomógł jej w sporze o "sznur do bielizny, drzewo mango i miejsce parkingowe". Mężczyzna udał się do sąsiadów lokatorki, a część zdarzenia udokumentowano na nagraniach z monitoringu.
Srey S. stanął w miejscu niewidocznym dla kamer i zapraszającym gestem skłonił Long Lysona, aby do niego podszedł. Następnie miał zastrzelić 27-latka i jego 25-letnią narzeczoną Khim Kanhchana. 50-latek wyszedł z ukrytego miejsca i został uchwycony przez kamery z bronią w ręku. Później uciekł z miejsca strzelaniny, ale policja ujęła go kilka godzin później. Funkcjonariusze przekazali, że mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, podczas których stwierdził, że rozwścieczył go niegrzeczny ton 27-latka.
Podejrzany usłyszał zarzuty usiłowania morderstwa i nielegalnego posiadania broni palnej, które będą ścigane w dwóch osobnych postępowaniach. Za każde z nich przewidziano karę do 15 lat pozbawienia wolności. Prokuratura nie wyklucza jednak postawienia dodatkowych zarzutów. Mężczyzna został umieszczony w więzieniu Prey Sar.
W mediach społecznościowych pojawiły się wątpliwości w kwestii egzekwowania kary wobec Sreya S., ponieważ posiadał tytuł Oknha. Jest on nadawany biznesmenom, którzy przekazują rządowi duże sumy pieniędzy. W efekcie wzbudzają oni skojarzenia dotyczące współpracujący z rządzącą od 40 lat Kambodżańską Partią Ludową. Łącznie wyróżnienie zostało nadane około 1300 osobom. "Nieoficjalnie tytuł kojarzony jest z bezkarnością bogatych i jest swego rodzaju prewencyjną kartą wyjścia z więzienia lub sposobem na ominięcie rządowych regulacji" - napisali dziennikarze z Associated Press.
Osoby posiadające tytuł wchodzą w skład Kambodżańskiego Stowarzyszenia Oknha, które określa się jako organizacja non-profit, bezpartyjna i bezstronna. Jak czytamy, stowarzyszenie ma na celu między innymi "promowanie wartości honoru księcia oraz zapewnienie jego godności moralnej i silnej solidarności, które stanowią podstawę aktywnego udziału z Królewskim Rządem Kambodży w uczestniczeniu w budowie oraz rozwoju gospodarki Kambodży zgodnie z różnymi strategicznymi założeniami polityki".
Doniesienia dotarły również do premiera Huna Maneta i członków jego rządu, którzy przekazali kondolencje z powodu śmierci i zapewnili, że będą dochodzić sprawiedliwości. Po aresztowaniu król Norodom Sihamoni odebrał Sreyowi S. tytuł Okhna.